Niby żywe kamienie

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony». Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?» Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „To ja jestem” oraz „Nadszedł czas”. Nie podążajcie za nimi! I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec». Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie». Łk 21, 5-11

Dotyka mnie obraz pięknych kamieni, które zostaną zwalone. Od razu przypominają mi się słowa św. Piotra:

Zbliżając się do Tego, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa. 1 P 2, 4-5

W czasach ostatecznych każdy żywy kamień będzie wyjątkowo doświadczany – dotknięty, a może nawet i zwalony. Ci, którzy będą narzędziami złych sił, może i zrobią coś ciału, ale nie mają władzy nad sercem i duszą wiernych i oddanych Bogu. Jeśli przyjdzie mocno cierpieć i dać świadectwo prawdzie, to jedynie ci, którzy głęboko będą trzymać się Kamienia Węgielnego, będę mieli łaskę wytrwać.

Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia. Ap 2, 10c

Poproś dzisiaj Jezusa, aby pokazał Ci Twoją wierność. Jeśli jest w Tobie jeszcze jakaś przestrzeń, w której oddaliłeś się od woli Bożej i próbujesz żyć po swojemu, to proś o łaskę zobaczenia tego i wyprostowania swojej ścieżki życia.

Daniel powiedział do Nabuchodonozora: «Ty, królu, przyglądałeś się: Oto posąg bardzo wielki, o nadzwyczajnym blasku, stał przed tobą, a widok jego był straszny. Głowa tego posągu była z czystego złota, pierś jego i ramiona ze srebra, brzuch i biodra z miedzi, golenie z żelaza, stopy zaś jego częściowo z żelaza, częściowo z gliny.

Patrzyłeś, a oto odłączył się kamień, mimo że nie dotknęła go ręka ludzka, i ugodził posąg w stopy z żelaza i gliny, i połamał je. Wtedy natychmiast uległy skruszeniu żelazo i glina, miedź, srebro i złoto – i stały się jak plewy na klepisku w lecie; uniósł je wiatr, tak że nawet ślad nie pozostał po nich. Kamień zaś, który uderzył w posąg, rozrósł się w wielką górę i wypełnił całą ziemię. Dn 2, 31-35

Wielu mniema, że są tak mocni, jakby byli zupełnie nietykalni. Właśnie ta ich pewność siebie jest niby złoto u góry posągu. W zaślepieniu nie widzą glinianych stóp. Przyjdzie jednak czas, kiedy kamień uderzy i pycha rozsypie się w pył.

Natomiast pokorni i uniżeni przed Bogiem, nabiorą Ducha, podniosą głowy i nie zlękną się żadnych uderzeń. Oni będą w sposób szczególny wolni i odważni w czasach ostatecznych. Będą pod płaszczem Maryi – Królowej Świata, która wyprosi im łaskę wytrwałości w wierze i miłości na czasy ostateczne.

Panie Jezu, jedyna nasza Ostojo, w Tobie zatapiam moje serce i ufam, że podtrzymasz je dzisiaj i podczas każdej próby.
Maryjo, Królowo Świata, proszę, ratuj serca swoich umiłowanych dzieci. Wyproś nam łaskę WIERNEGO trwania przy Twoim Synu.
Św. Józefie, dziękuję za wzór wytrwałości mimo prześladowań. Prowadź nas mężnie do celu.

Wszystkim czytającym ten wpis NIECH BŁOGOSŁAWI BÓG WSZECHMOGĄCY OJCIEC I SYN + I DUCH ŚWIĘTY.

oraz

Dodaj komentarz