Kim naprawdę jesteś?

Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: «Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!» Rzekł do nich Jezus: «Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy». J 10, 24-30

Wyobraź sobie powyższą scenę. Żydzi nie chcą uwierzyć w to, że Jezus jest Mesjaszem. Po raz kolejny domagają się znaku. Chrystus wyrzuca im niedowiarstwo. Co więcej mówi, że nie są z Jego owczarni. Gdyby byli z Nim wewnętrznie zjednoczeni, to poznaliby Go i nie domagaliby się kolejnych znaków. Zapytaj dzisiaj Boga, czy nie jesteś jednym z tych niedowiarków. W której owczarni jesteś? Czy czujesz się tak mocno zjednoczony z Jezusem, że masz pełen pokój w sercu i całkowite poczucie bezpieczeństwa, o którym dzisiaj mówi? Czy przylgnąłeś już sercem do Boga? Czy wyraża się to w Twoich codziennych gestach, postawach, modlitwie, uczestnictwie w Eucharystii i nabożeństwach? Czy ludzie patrząc na Ciebie mogą śmiało powiedzieć, że jesteś Bożym człowiekiem? A może po tym słowie widzisz trudną prawdę o sobie, która mówi, że oddaliłeś się od owczarni. Stąd też mogą pojawiać się w Tobie coraz nowsze niepokoje i poczucie zagrożenia. Czy chcesz trwać w takim stanie? Przestań oszukiwać siebie. Nie rób sobie tej krzywdy. Zawalcz o swoją teraźniejszość i wieczność. Wróć do owczarni Dobrego Pasterza. Gdybym tylko miał więcej czasu i zdrowia, to w imieniu Pasterza wyszedł bym po Ciebie i pomógł Ci wrócić. Dzisiaj wychodzę tymi słowami. Przyjmij tą pomocną dłoń. Nie gniewaj się już na Boga, Kościół, księży i ludzi Kościoła. Wybacz im i bądź znowu na właściwym miejscu i w jedynej dobrej owczarni Jezusa, w której jest całkowite poczucie bezpieczeństwa.
Wczoraj po raz kolejny wyszedłem z młodzieżą na ulicę, aby odnajdywać zagubione owieczki dla Pana. Między innymi spotkaliśmy Filipa, który już kilka ładnych lat temu odszedł od Bożej owczarni. Po raz pierwszy ewangelizowaliśmy w klatce w bloku. To była naprawdę życzliwa i ciepła rozmowa na temat Boga, życia i konkretnych problemów. Wiem, że w ten sposób powinno wychodzić dzisiaj nie tylko więcej księży, ale i osób świeckich. Jest ogromna potrzeba, aby spokojnie i nienachalnie przypominać ludziom o Dobrym Pasterzu i Jego owczarni, w której jest prawdziwy pokój serca. Takie spotkania oraz modlitwa wśród tych ludzi może naprawdę pomóc komuś wrócić do Boga.

Wysłano do Antiochii Barnabę. Gdy on przybył i zobaczył działanie łaski Bożej, ucieszył się i zachęcał wszystkich, aby całym sercem wytrwali przy Panu; był bowiem człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary. Pozyskano wtedy wielką liczbę wiernych dla Pana. Dz 11, 22b-24

Bądź takim Barnabą, który otwiera się na Ducha Świętego i zdobywa serca dla Boga. Podejmij to wyzwanie. Dziel się z radością tym, co daje Ci Pan.
Jezu, dziękuję Ci za odwagę w wychodzeniu do ludzi. Ty dajesz mi prawdziwy pokój i jesteś gwarantem mojego bezpieczeństwa. Uzdalniaj coraz większe grono ludzi, aby dzielili się prawdą płynącą z Ewangelii.

oraz

Jedna odpowiedź do “Kim naprawdę jesteś?”

Dodaj komentarz