Skąd czerpać siłę na każdy dzień?

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Potem mówił do wszystkich: «Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?» Łk 9, 22-25

Czytaj dalej Skąd czerpać siłę na każdy dzień?

Skała wiary

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie każdy, kto mówi Mi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki». Mt 7, 21. 24-27

Spójrz przez chwilę na swoje życie. Czy czujesz, że budujesz swój dom na skale? Czy w pełni ufasz Bogu i nie obawiasz się problemów, które mogą przyjść w każdej chwili? A może coraz częściej paraliżuje Cię lęk przed tym, co będzie jutro, ponieważ zbudowałeś wiele spraw na kłamstwie, grzechu i niewierności wobec swojego Stwórcy. Jeśli tak jest, to skorzystaj z światła, które Jezus daje Ci w dzisiejszej Ewangelii. Postanów mocno budować życie na wierze, prawdzie i miłości. Uwierz mi, że będąc w bliskiej relacji z Bogiem, nie będzie drżał o przyszłość. Gdy uderzą w Ciebie wichury, Ty będziesz w ramionach wszechmocnego Przyjaciela.

W ów dzień śpiewać będą tę pieśń w ziemi judzkiej: «Miasto mamy potężne; On jako środek ocalenia umieścił mur i przedmurze. Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą skałą! Bo On poniżył przebywających na szczytach, upokorzył miasto niedostępne, upokorzył je aż do ziemi, sprawił, że w proch runęło; podepczą je nogi, nogi biednych i stopy ubogich». Iz 26, 1-6

Złóż nadzieję w Panu – wiekuistej skale! On będzie kształtował Twój stateczny charakter. Natomiast Ci, którzy zaufali sobie i obwarowali swoje domy tylko po ludzku, zostaną poniżeni. Najpiękniejsze dobra zostaną dane biednym, którzy w niedostatku żyli każdego dnia, ale mimo to ufali Panu.

Spotkałem wczoraj bezdomnego Mirka w Lublinie, który mimo swojego ubóstwa opowiadał mi o tym, jak Bóg troszczy się o niego. On rozmawia z Jezusem jak z przyjacielem. Takiego podejścia do modlitwy nauczył go kolega, który studiował w seminarium. Mirek przyznał się, że czasami nerwowo i wulgarnie mówi do Boga, ale za to szczerze prosto z serca. Błaga Go o jedzenie i dobrych ludzi. Tacy też znajdują się w jego otoczeniu. Mówił, że czasami budzi się na ławce i już ma obok siebie coś do jedzenia. Mirek czuje się bezsilny wobec nałogu alkoholowego. Polecam go dzisiaj Twojej modlitwie.

Panie Jezu, wiekuista skało, dziękuję za to, że zasiałeś w moim sercu ziarno wiary, które staram się pielęgnować we współpracy z Twoją łaską. Proszę, pomóż mi wzrastać dla Twojej chwały. Proszę także za Mirkiem i wszystkimi osobami bezdomnymi, których domy i serca są w rozsypce. Ty możesz ich podnieść w każdej chwili z tych zgliszczy i odbudować na nowo. Wierzę w to mocno!

Polecam dzisiaj niezwykły film o bezdomnych:

Zginam kolana i mam siłę!

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć, i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej». Łk 12, 49-53

Czytaj dalej Zginam kolana i mam siłę!

Siła wdzięczności

Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że gości w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku i stanąwszy z tyłu u Jego stóp, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego stopy i włosami swej głowy je wycierała. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to, faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: «Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co to za jedna i jaka to jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą».

Na to Jezus rzekł do niego: «Szymonie, mam ci coś do powiedzenia». On rzekł: «Powiedz, Nauczycielu». «Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który z nich więc będzie go bardziej miłował?» Szymon odpowiedział: «Przypuszczam, że ten, któremu więcej darował». On zaś mu rzekł: «Słusznie osądziłeś».

Potem zwróciwszy się w stronę kobiety, rzekł do Szymona: «Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała mi stopy i otarła je swymi włosami. Nie powitałeś mnie pocałunkiem; a ona, odkąd wszedłem, nie przestała całować stóp moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje stopy. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje». Do niej zaś rzekł: «Odpuszczone są twoje grzechy». Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: «Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?» On zaś rzekł do kobiety: «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju». Łk 7, 36-50

Czytaj dalej Siła wdzięczności

Skąd wziąć siłę do pojednania?

Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Mt 5, 23-25

Czytaj dalej Skąd wziąć siłę do pojednania?