Przyjaciele z nieba

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.
Ps 24, 3-4

Jacy święci mają wpływ na Twoje życie? Czy masz w niebie jakichś przyjaciół? Do których z nich uciekasz się każdego dnia? Nie bój się podzielić swoją historią, którą inspirują święci.

Pierwszym świętym, którego poznałem był św. Jan Maria Vianney. Jego postać ukazała mi książka pt. ,,Święty i diabeł”. Pamiętam, że byłem zachwycony jego: dziecinną pobożnością, zmaganiami ze słabym intelektem, wielką miłością do parafian, umartwianiem ciała, codziennym męczeństwem w konfesjonale i wieloma cudami, które dokonywały się w jego parafii. Bóg pokazał mi przez tego pokornego kapłana, że On z bardzo nieudolnego narzędzia potrafi uczynić wspaniałe dzieła.

Kolejnym świętym, który miał wpływ na moje życie był św. Jan Paweł II. Gdy przeczytałem pierwszą książkę jego autorstwa, to poszedłem do księgarni i kupiłem wszystkie inne książki, które napisał. Pamiętam mój podziw nad jego intelektem i oddaniem dla ludzi. Gdy zobaczyłem szerszą historię papieża na jednym z filmów, to zapragnąłem tak jak on być świadkiem Bożej miłości dla świata. Z czasem poznawałem coraz bardziej tego świętego i cały czas uczę się od niego gorliwości i codziennej dyscypliny.

Pierwszą świętą kobietą, która miała wpływ na moje życie była św. Matka Teresa z Kalkuty. Od niej uczę się miłości do najbardziej ubogich i cierpiących. Wciąż jestem pełen podziwu dla jej otwarcia się na Bożą łaskę. Ona wciąż adorowała Jezusa w kaplicy i na ulicy. Jej świętość po prostu powalała.

Na studiach w seminarium poznałem wielu świętych. Moimi ulubionymi byli: św. Paweł (za pójście na maksa za Jezusem i głoszenie Ewangelii na krańce świata) św. Augustyn (za wspaniałą przemianę i gorliwość w służbie Bogu), św. Monika (za wytrwałą modlitwę za syna), św. Tomasz z Akwinu (za wielki i gorliwie wykorzystywany intelekt), św. Franciszek z Asyżu (za niezwykłe ubóstwo).

Na moje kapłaństwo wielki wpływ wywarł także bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Film pt. ,,Wolność jest w nas” ukazał mi ogromną odwagę tego kapłana i oddanie się ludziom. Ten skromny człowiek wiedział, że zostanie zamordowany za prawdę i nie uląkł się się tego. On do końca był dla ludzi.

Dziękuję także św. Janowi Bosko za miłość i cierpliwość do młodzieży. Cały czas uczę się tego od niego.

Św. Rita pokazała mi, że nie ma spraw beznadziejnych i mam trwać do końca nawet w najtrudniejszym i mozolnym wysiłku.

Św. Ojciec Pio uczy mnie miłości do Eucharystii i sakramentu pokuty i pojednania. Gdy przypominam sobie jego wzrok utkwiony w Jezusa, to mam jeszcze większą pewność, że Chrystus prawdziwie jest w moich dłoniach.

W mojej aktualnej parafii zaprzyjaźniłem się ze św. Bratem Albertem. Dzięki jego wstawiennictwu pokochałem bezdomnych i uwielbiam być przy nich. On uczy mnie totalnej radykalności w rezygnowaniu ze świata na rzecz ubogich. (Polecam jedną z najnowszych książek o nim pt. Brat Albert – Biografia Natalii Budzyńskiej)

Ostatnio zrobił na mnie wielkie wrażenie także św. Maksymilian Kolbe, którego poznałem bardziej dzięki filmowi pt.  ,,Dwie korony”. Od niego chcę uczyć się gorliwości w ewangelizacji oraz wszelkich dziełach apostolskich.

Św. Faustyna Kowalska jest świętą, z którą kończę każdy dzień. Jej dzienniczek duchowy zawstydza mnie codziennie i mobilizuje do wejścia w głębszą relację z Jezusem.

Pewnie zapomniałem o wielu świętych, którzy mi pomogli. Mam nadzieję, że nie obrażą się na mnie i przypomną mi się jeszcze poprzez jakieś piękne wydarzenia 🙂

Zachęcam Cię do podobnego podzielenia się Twoją przyjaźnią ze świętymi. Możesz to uczynić w komentarzu.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Mt 5, 8

Panie, prowadź mnie wytrwale do Twojego Królestwa. Wszyscy Święci – módlcie się za nami!

oraz

2 odpowiedzi do “Przyjaciele z nieba”

  1. Moją ulubioną święta jest św. Joanna Beretta Molla. Jak byłam mała wydawało mi się, że tylko księża i zakonnice mogą być świętymi, a odkąd ją poznałam zrozumiałam, że jako matka i żona także mogę realizować świętość każdego dnia

  2. Osoba Jana Pawła II bez wątpienia wywarła na moją młodość największy wpływ.Jego osobowość, kontakt z ludźmi, nauczanie. Kocham Ignacego z Loyoli za Ćwiczenia Duchowe i sw Anielę Merici za prostotę i gorącą miłość do Pana.

Dodaj komentarz