W imię Prawdy! C. D. 261

9 kwietnia 2024 roku ciąg dalszy

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa:

,,Ja, Jan, usłyszałem Pana mówiącego do mnie: „Aniołowi Kościoła w Efezie napisz: To mówi Ten, który trzyma w prawej ręce siedem gwiazd, Ten, który się przechadza wśród siedmiu złotych świeczników:
Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość, i to, że złych nie możesz znieść, i że próbie poddałeś tych, którzy zwą samych siebie apostołami, a nimi nie są, i żeś ich znalazł kłamcami. Ty masz wytrwałość i zniosłeś cierpienie dla imienia mego – niezmordowany. Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i pierwsze czyny podejmij! Jeśli zaś nie – przyjdę do ciebie i ruszę świecznik twój z jego miejsca, jeśli się nie nawrócisz. Ale masz tę zaletę, że nienawidzisz czynów nikolaitów, których to czynów i Ja nienawidzę.
Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga.
Aniołowi Kościoła w Smyrnie napisz: To mówi Pierwszy i Ostatni, który był martwy, a ożył:
Znam twój ucisk i ubóstwo, ale ty jesteś bogaty, i znam obelgę wyrządzoną przez tych, co sami siebie zowią Żydami, a nie są nimi, lecz synagogą szatana. Przestań się lękać tego, co będziesz cierpiał. Oto diabeł ma niektórych spośród was wtrącić do więzienia, abyście próbie zostali poddani, a znosić będziecie ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia.
Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody”. Ap 2, 1-11

,,Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia. Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody. Alleluja.
Aż do śmierci zmagaj się o prawdę, a Pan Bóg będzie walczył za ciebie. W. Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody. Alleluja”. Ap 2, 10. 11; Syr 4, 28

,,Za nimi proszę, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie; i także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, Aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. / Alleluja.
Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. W. Aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Alleluja”. J 17, 20. 21. 22. 18

Tego dnia przeczytałem ważne dla mnie treści z życiorysu św. Hermenegilda:

,,Św. Hermenegild urodził się w królewskiej rodzinie ariańskiej już po potępieniu herezji ariańskiej. Jego matka była katoliczką, jednak wcześnie zmarła a kolejna żona jego ojca była fanatyczną arianką. Został ożeniony z katoliczką, przez rodzinę matki był związany z późniejszymi wielkimi świętymi Kościoła. To mogło mieć wpływ na fakt, że młody książę nawrócił się na Wiarę katolicką, przyjął chrzest … i z tego powodu stał się wrogiem dla swojego ojca. Na tym tle doszło do zbrojnego konfliktu pomiędzy Hermenegildem a jego ojcem, został przez wojska ojca pojmany i uwięziony.

Papież Grzegorz w swych „Dialogach” wspomina, że Hermenegild odrzucił propozycję ułaskawienia za wyparcie się wiary w Bóstwo Chrystusa. Podaje, że dniem jego śmierci był Wielki Piątek. Martyrologium Rzymskie zawiera, że wyrok śmierci wydał na niego ojciec, kiedy Hermenegild odmówił przyjęcia komunii z rąk ariańskiego biskupa i został zamordowany na polecenie ojca w sam dzień Wielkanocy.

Męczennik oddający życie w Wielki Piątek za odmowę przyjęcia komunii z rąk ariańskiego biskupa, w tym wielkanocnym okresie powinien być wydobyty z mroku historii i rozjaśnić ciemności naszych czasów.

Święty Hermenegild oddał życie za Wiarę w realną obecność Boga w Eucharystii, nie skalał się poniżeniem Wiary w Najświętszy Sakrament, nie stał się przez współudział wspólnikiem ariańskiej herezji.

Święty Hermenegildzie, Męczenniku Wielkiego Piątku, miłośniku Najświętszego Sakramentu, módl się za nami”.

W imię Prawdy! C. D. 260

9 kwietnia 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa i liturgii godzin:

,,Wszyscy, którzy przyjęli wiarę, stanowili jedno serce i jedną duszę. Nikt nie nazywał swoim tego, co posiadał, i wszystko było im wspólne. Z wielką mocą dawali apostołowie świadectwo o zmartwychwstaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa, a łaska obfita spoczywała na nich wszystkich. Nikt więc spomiędzy nich nie cierpiał niedostatku. Bo kto posiadał ziemię lub domy, sprzedawał je, a uzyskane stąd pieniądze przynosił i składał u stóp apostołów. A z tego przydzielano każdemu według potrzeby. Tak to Józef, który otrzymał od apostołów przydomek Barnaba, to znaczy ,,syn pocieszenia”, lewita, rodem z Cypru, sprzedał pole, jakie posiadał, pieniądze zaś przyniósł i złożył u stóp apostołów”. Dz 4, 32-37

,,Jezus powiedział do Nikodema:
«Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha».
Na to rzekł do Niego Nikodem: «Jakżeż to się może stać?»
Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: «Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, co widzieliśmy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.
A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne»”. J 3, 7b-15

,,Nie oburzaj się widząc źle czyniących
i nie zazdrość ludziom nieprawym,
Bo zwiędną prędko jak trawa,
obumrą jak świeża zieleń.
Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre,
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu,
a On spełni pragnienia twego serca.
Powierz Panu swą drogę,
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło,
a prawość twoja jak blask południa.
Spokojny bądź wobec Pana i Jemu zaufaj,
nie oburzaj się na tego, któremu szczęści się w drodze,
na człowieka, który obmyśla zasadzki.
Porzuć zapalczywość i przestań się gniewać,
nie oburzaj się, gdyż to prowadzi do złego.
Wyginą bowiem złoczyńcy,
a ufający Panu posiądą ziemię.
Jeszcze chwila, a nie będzie przestępcy,
spojrzysz na jego miejsce i już go nie znajdziesz.
Pokorni natomiast posiądą ziemię
i będą się rozkoszować wielkim pokojem.
Przeciw sprawiedliwemu zło knuje podstępny
i zgrzyta na niego zębami.
Ale Pan śmieje się z niego,
bo widzi, że dzień jego nadchodzi.
Dobywają mieczy występni i napinają swe łuki,
by powalić biedaka i nieszczęśliwego,
by zabić idących prostą drogą.
Ich miecz przeszyje własne ich serca,
a łuki ich zostaną złamane.
Lepsza jest odrobina, którą posiada sprawiedliwy,
niż wielkie bogactwa występnych.
Bo ramiona występnych będą zdruzgotane,
a sprawiedliwych Pan podtrzymuje.
Pan zna dni postępujących uczciwie,
a ich dziedzictwo trwać będzie na wieki.
W czasie klęski nie zaznają wstydu,
w dniach głodu zostaną nasyceni.
Niezbożni natomiast poginą,
wrogowie Pana zwiędną jak kwieciste łąki,
jak dym się rozwieją.
Niezbożny pożycza, ale nie zwraca,
sprawiedliwy zaś ma litość i użycza.
Ci bowiem posiądą ziemię, którym Pan błogosławi,
a których przeklnie, będą wyniszczeni.
Pan umacnia kroki człowieka
na drodze, która dlań jest miła.
A choćby upadł, nie będzie leżał,
bo jego rękę Pan podtrzyma.
Byłem dzieckiem i jestem już starcem,
a nie widziałem sprawiedliwego w opuszczeniu
ani jego potomstwa, by o chleb żebrało.
Lituje się w każdym czasie i pożycza,
będzie błogosławione jego potomstwo.
Odstąp od złego i czyń dobro,
abyś mógł przetrwać na wieki.
Gdyż Pan sprawiedliwość miłuje
i nie opuszcza swych świętych.
Nikczemni wyginą na zawsze,
a ich potomstwo będzie wytępione.
Sprawiedliwi posiądą ziemię
i będą ją zamieszkiwać na wieki.
Usta sprawiedliwego głoszą mądrość,
a język jego mówi to, co słuszne.
Prawo Boże jest w jego sercu
i nie zachwieją się jego kroki.
Występny czatuje na sprawiedliwego
i usiłuje go zabić.
Lecz Pan nie zostawi go w jego ręku
i nie pozwoli skazać, gdy stanie przed sądem.
Miej nadzieję w Panu i strzeż Jego drogi,
a On cię wywyższy, abyś posiadł ziemię,
i ujrzysz zagładę występnych.
Widziałem, jak się pysznił występny
i rozpierał jak cedr rozłożysty.
Przeszedłem obok, a już go nie było,
szukałem go i nie mogłem znaleźć.
Patrz na uczciwego, przyjrzyj się prawemu,
bo miłujący pokój posiada potomstwo.
Wszyscy zaś grzesznicy będą wyniszczeni,
wyginie potomstwo występnych.
Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana,
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala,
wyzwala od występnych i zachowuje,
On bowiem jest ich ucieczką”. Ps 37

W imię Prawdy! C. D. 259

8 kwietnia 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa:

,,Pan przemówił do Achaza tymi słowami: «Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze!»
Lecz Achaz odpowiedział: «Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę».
Wtedy rzekł Izajasz: «Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam uprzykrzać się ludziom, iż uprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel», to znaczy: Bóg z nami”. Iz 7, 10-14; 8, 10c

,,W zwoju księgi jest o mnie napisane:
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje Prawo mieszka w moim sercu».
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich,
o czym Ty wiesz, Panie.
Sprawiedliwości Twej nie kryłem w głębi serca,
głosiłem Twoją wierność i pomoc.
Nie taiłem Twojej łaski ani Twej wierności
przed wielkim zgromadzeniem”. Ps 40

,,Bracia:
Niemożliwe jest, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy.
Przeto Chrystus, przychodząc na świat, mówi: «Ofiary ani daru nie chciałeś, ale Mi utworzyłeś ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę – w zwoju księgi napisano o Mnie – aby spełnić wolę Twoją, Boże».
Wyżej powiedział: «Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie», choć składane są zgodnie z Prawem. Następnie powiedział: «Oto idę, aby spełnić wolę Twoją». Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze”. Hbr 10, 4-10

,,Słowo stałem się ciałem i zamieszkało między nami.
I oglądaliśmy Jego chwałę”. J 1, 14ab

W tym dniu przeczytałem ważne dla mnie treści w katechizmie według Summy Teologicznej świętego Tomasza z Akwinu:

,,-Jaki jest przedmiot szczęścia człowieka?
-Przedmiotem szczęścia człowieka jest dobro, które jest w stosunku do niego nadrzędne i w którym może odnaleźć swoje wydoskonalenie.

-Czy tym przedmiotem szczęścia są bogactwa?
-Nie, nie są to wcale bogactwa, gdyż one są podrzędne w stosunku do człowieka i nie wystarczają ani do zapewnienia mu dobra, ani do jego wydoskonalenia.

-Czy są to zaszczyty?
-Nie, nie są to zaszczyty, gdyż one nie dają wcale doskonałości, ponieważ nawet jeśli nie są fałszywe, to zaledwie myśl o doskonałości podsuwają, a jeśli jednak są fałszywe, to są tak naprawdę niczym.

-Czy jest to chwała lud dobra opinia?
-Nie, gdyż nie mają one żadnej wartości, jeśli nie są zasłużone, a ponadto są one u ludzi niepewne i niestałe.

-Czy jest to władza?
-Nie, gdyż władza służy dobru innych, a także jest tak naprawdę na łasce ludzkich kaprysów i niechęci.

-Czy jest to zdrowie lub piękno ciała?
-Nie, gdyż są one zbyt delikatne, a ponadto należą tylko do zewnętrznych doskonałości człowieka, a nie do jego duszy i jego życia wewnętrznego.

-Czy są to przyjemności, które mogą być udziałem ciała?
-Nie, nie mogą to być one, gdyż te przyjemności ciała są bardzo drobne w porównaniu z wyższego rzędu przyjemnościami ducha, które są właściwymi przyjemnościami duszy.

-Czy szczęście człowieka jest w tym, co dla duszy jest dobrem?
-Tak, szczęście człowieka jest w tym, co dla duszy jest dobrem.

-Czym jest to dobro dla duszy, które jest szczęściem człowieka?
-Tym dobrem dla duszy, które o szczęściu człowieka decyduje, jest Bóg, Dobro Najwyższe, Suwerenne i Nieskończone”.

W imię Prawdy! C. D. 258

7 kwietnia 2024 roku ciąg dalszy

W tym dniu przeczytałem ciekawe treści w książce pt. ,,Ostatnia walka”:

,,Upadek człowieka w Raju byłby jego totalną klęską, gdyby Bóg nie wezwał człowieka do walki ze złym duchem: ,,Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, między potomstwo twoje, a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15). W tym miejscu chciałbym cię zaprosić do rozważenia tylko pierwszej zapowiedzi, danej człowiekowi przez Boga. Słowa Boga: ,,wprowadzam nieprzyjźń” należy rozumieć jako Jego akt stwórczy. Na mocy tego aktu zaistniała na zawsze nieprzyjaźń między osobowym złem a człowiekiem stworzonym na obraz i podobieństwo Boże. Nieprzyjaźń oznacza, że człowiek nigdy ze złem nie będzie czuł się dobrze, że nawet jego największa ,,przyjaźń” z demonem jest chwilową ułudą zaślepiającą władze poznawcze człowieka. Dlatego nieprzyjaźń, jaka zaistniała z woli Bożej dla ratowania człowieka z tej straszliwej tragedii, samorzutnie rodzi w człowieku wrogość, paniczny lęk i chęć ucieczki od zła. Dzięki temu człowiek, nawet najbardziej opętany przez złego ducha, rozpaczliwie pragnie i szuka ratunku (por. Mk 5, 1-20). Jednym słowem, panowanie demona jest wrogie naturze ludzkiej. Stopień wrogości wzmaga się u człowieka w miarę poznawania prawdy o złym duchu. Dzieje to często dopiero wtedy, gdy ta prawda bolesnymi ciosami zostaje wypisana na jego ,,skórze”. W końcu, gdy człowiek ,,przejrzy na oczy”, wtedy pozna tragedie swego losu oraz prawdę o nienawiści złego ducha do siebie. A prawda jest taka, że najmniejszy z ludzi w Królestwie niebieskim z racji swego uczestnictwa w naturze Bożej będzie większy od aniołów. Natomiast największy w królestwie ciemności (w piekle) z racji odarcia jego natury z wszelkiej godności i chwały będzie mniejszy od najmniejszego godnością, mocą i władzą złego ducha. Zły duch dobrze wie, jaki los gotuje ludziom sobie uległym, łączni z tymi, którzy tu na ziemi gorliwie mu służą. Dlatego starannie ukrywa prawdę przed człowiekiem, nieustannie go oszukując. Pismo Święte nazywa złego ducha ojcem kłamstwa, oszustem, w którym nie ma prawdy (por. J 8, 44). Zwodzi ludzi, dogadzając ich najniższym instynktom i zwyrodniałym potrzebom. Ukryty pod różnymi symbolami i postaciami (wąż) odbiera od człowieka fałszywy kult, fałszywą cześć i fałszywe uwielbienie. Choć dane wcielenie osobowego zła może być łatwo zdemaskowane, to jednak człowiek zaślepiony grzechem tak samo tak samo łatwo wpada w jego kolejną pułapkę. Póki człowiek żyje, ma szansę, by poznać prawdę o demonie i o grzechu, i by uwolnić się spod jego przeklętej mocy.
Zapoznałem cię na początku tego rozdziału z zewnętrznym przejawem (kult Bela i węża) wewnętrznego panowania demona nad Babilończykami. W tej ustawicznej i dziejowej walce pomiędzy człowiekiem a demonem, pomiędzy dobrem a złem, Bóg nie opuści człowieka. Jest prawdą, że demon czyni z ludzi uległych swe narzędzie zła, by za ich pośrednictwem przez przemoc i lęk przed śmiercią trzymać innych w ryzach niewoli. Jest tak samo prawdą, że Pan Bóg czyni z ludzi szczerze pragnących dobra swe narzędzia, by budzić u innych ich sumienia i skłaniać ich wolną wolę do wybierania dobra. Daniel jest takim narzędziem w rękach Boga, obrazem człowieka sprawiedliwego. Pomimo pochlebstw, przekupstw, zagrożenia karą śmierci pozostaje wierny Bogu. Jest klasycznym nieprzyjacielem złego ducha, typem (zapowiedzią) samego Jezusa Chrystusa.
Można by wiele rozmyślać nad tym, dlaczego Babilończycy okazywali tyle prymitywizmu, czcząc Bela, węża czy inne wcielenia złego ducha. Jak to możliwe, że chwałę Boga żyjącego człowiek zamienia dobrowolnie na cześć oddawaną złu? Czy król Persów, Cyrus, jego dwór i cały naród byli tak wielkimi prostakami, że posągom i zwierzętom oddawali pokłon – cześć boską, codziennie składając im ofiary?
Żyjemy w XXI wieku w czasach triumfu nauki i ogromnego postępu technicznego, a jak to jest możliwe, że masoneria, organizacja skupiająca miliony wybitnych ludzi w całym świecie, uprawia kult Zła, służąc Lucyferowi? Jak to się dzieje, że hordy satanistów po całym świecie czczą szatana, składając mu ofiary ze zwierząt i ludzi? Jak to dziś możliwe, że setki tysięcy czarowników, czarnoksiężników, magów i wszelkiego rodzaju okultystów – kapłanów królestwa ciemności – trzymają w ryzach posłuszeństwa Złu miliony, miliony ludzi. W świecie o wysublimowanej kulturze i estetyce, w wielu religiach nadal zwierzętom przypisuje się boskość i składa się im cześć należną Bogu! Czy współczesny nam świat nie jest o wiele bardziej pogrążony w niewoli zła niż Babilon za czasów Daniela?”

W imię Prawdy! C. D. 257

7 kwietnia 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa:

,,Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził. I każdy kto miłuje Ojca, miłuje także dziecko jego. Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże; po miłości Boga i wykonywaniu jego przykazań. Bo miłość Boga polega na tym, że zachowujemy jego przykazania; a przykazania jego nie są trudne. Wszystko bowiem, co jest zrodzone z Boga, zwycięża świat; a oto zwycięstwo, które zwyciężyło świat: wiara wasza.
Któż jest zwycięzcą świata, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? Jezus Chrystus jest tym, który przyszedł przez wodę, krew i Ducha; nie w wodzie samej, lecz w wodzie i we krwi. Duch daje o tym świadectwo, bo Duch jest prawdą. Tak to trzej dają świadectwo w niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej są jednością. I trzej są, którzy świadectwo dają na ziemi: Duch, woda i krew, a ci trzej tworzą jedność.
Jeżeli przyjmujemy świadectwo ludzkie – to świadectwo Boże stoi wyżej. A oto świadectwo Boga: wydał świadectwo o Synu swoim. Kto wierzy w Syna Bożego ma w sobie świadectwo Boga. Kto nie wierzy Bogu, uczynił go kłamcą, bo nie uwierzył świadectwu, które Bóg dał o Synu swoim. A świadectwo to brzmi: Bóg dał nam życie wieczne, a życie to jest w Synu jego. Kto Syna ma, ma życie; kto nie ma Syna Bożego, nie ma życia”. 1 J 5, 1-12

,,Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.
A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».
Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!»
Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę».
A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».
Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!»
Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».
I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego”. J 20, 19-31

W tym dniu przeczytałem ważne dla mnie treści autorstwa kardynała Bona w książce pt. ,,O rozpoznawaniu duchów”:

,,Następnie i na to należy zwrócić uwagę, że wiele przypisujemy szatanowi z tego, co jest owocem zepsutej i przewrotnej natury. Albowiem ustrój fizyczny naszego ciała, temperament, zwłaszcza melancholiczny, złe nałogi i nagłe wzruszenia wzbudzają nieraz tak gwałtowne wybuchy, że wielu uważamy fałszywie za opętanych przez czarta, a oni tymczasem niedomagają tylko fizycznie.
Tak samo ma się rzecz i z dobrymi poruszeniami. Nieraz zapał odpowiedni jakiemuś wiekowi i usposobieniu, wysokie uzdolnienie umysłowe i żywa wyobraźnia sprowadzają takie zjawiska jak: łzy i westchnienia, głębokie myśli i uczucia, nawet zachwycenia i porywy; tak że to, co jest skutkiem zwykłych, naturalnych przyczyn, nieświadomi uważają za objaw Ducha Bożego.

Poruszenia łaski można odróżnić od poruszeń natury za pomocą wskazówek, jakie podaje autor książeczki ,,O naśladowaniu Chrystusa”. Ponieważ to dziełko jest powszechnie znane, to tylko nadmienię, że zapał pochodzący z wrodzonego temperamentu wobec jakiejś nadarzającej się wielkiej trudności zwykł słabnąć i ginąć; przeciwnie zaś: zapał pochodzący od Boga pokonuje wszelkie przeszkody, czerpie siły w niebezpieczeństwach, a w trudnościach wytrwałość, bo umacnia się tą cnotą, o której napisano: ,,Wody mnogie nie mogły ugasić miłości i rzeki nie zatopią jej” (Pnp 8,7).

Natchnienie Boże zawsze wywodzi początek z łaski, która naszą wolą uprzedza, wpiera i udoskonala. Stąd pochodzi to zapewnienie Zbawiciela: ,,Beze mnie nic uczynić nie możecie” (J 15, 5). Nie ma w nas nic dobrego, co by nie było darem Dobra najwyższego. Toteż jeżeli znajdujemy upodobanie w tym, co nas do Boga prowadzi, nie jest to owocem naszej woli i pracy, ale Tego, który zasiewa dobre ziarno w sercu, podlewa je i daje mu wzrost, aby nasza wola, uleczona w ten sposób, mogła to wykonać, czego zepsuta, sama z siebie, uczynić nie zdoła.
Ponieważ zaś natura zostawiona sama sobie jest zawsze skłonna do złego, stąd pochodzi, że niekiedy i szatańskie pokusy wiodą początek z natury, której tlejące zarzewie szatan umie rozdmuchać i zapalić. Wie on dobrze, jak słabe są siły natury ludzkiej po upadku pierwszych rodziców i jak bardzo natura własnym ciężarem skłania się do grzechu. Pięknie o tym mówi św. Bernard: ,,Człowiek sam siebie popycha i wtrąca w przepaść tak, że nie potrzebuje pod tym względem obawiać się cudzej ręki, bo tylko samym własnym popchnięciem, bez cudzej pomocy upada. Nie upadnie jednak za pchnięciem cudzym bez własnego udziału”. Kiedy więc dobrowolnie wchodzimy na pochyłe i gładkie stanowisko, wtenczas i szatan wymierza przeciwko nam pociski w przekonaniu, że będą one tym celniejsze, im bardziej będą harmonizowały z poruszeniami natury.
Z tego wszystkiego wynika, że początek wszelkiego dobra pochodzi od Boga, podszepty zaś i podniety, do złego rodzą się w nas albo za pobudką szatańską, albo też pochodzą z samej natury, bez żadnego zewnętrznego wpływu.

Jeżeli poruszenie jest złe, to na nic się nie zda dochodzenie, z jakiego ono źródła pochodzi: czy z własnego popędu, czy też od szatana. Potrzeba raczej czuwać i modlić się, byśmy się z nim nie zgodzili.
Z dobrym natchnieniem, które jedynie od Boga pochodzi, należy się natychmiast zgodzić i starać się, byśmy nie przyjmowali nadaremnie łaski Bożej (2 Kor 6, 1)”.