W Jego oczach nie ma potępienia

Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz». J 8, 10-11

Wyobraź sobie Jezusa, który po nocnej modlitwie przychodzi do świątyni, gdzie czeka Go kolejna próba… Dyszący złością faryzeusze przyprowadzają Mu jawnogrzesznicę… Chcą kamienować ją… Zobacz, co czyni Jezus… Czy potępia faryzeuszów?… Czy kamienuje ich za brak miłości i miłosierdzia?… Nie… Po prostu z miłością uświadamia im, że zapomnieli o swojej grzeszności… Podobnie z wielką łagodnością odnosi się do kobiety, która dopuściła się wielkiego grzechu… Ona w całym swoim wstydzie chciałaby zapaść się pod ziemię… A On pokornym wzrokiem podnosi jej sponiewierane serce… Jej dusza znowu żyje i zna swoją godność…
Panie, po raz kolejny nie mogę nadziwić się Twoją miłością… Daj mi chociaż trochę takiego ciepła w relacjach z grzesznikami… Uczyń moje serce tak pokornym i miłosiernym…
W moją dzisiejszą modlitwę pragnę włączyć słowa św. Pawła:

Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana.
Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa (…)Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonały, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę, w Chrystusie Jezusie. Flp 3, 8. 12-14

oraz

Jedna odpowiedź do “W Jego oczach nie ma potępienia”

Dodaj komentarz