W imię Prawdy! C. D. 602

1 października 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa:

,,Wreszcie Hiob otworzył usta i przeklinał swój dzień. Hiob zabrał głos i tak mówił:
«Niech przepadnie dzień mego urodzenia
i noc, gdy powiedziano: „Poczęty mężczyzna”.
Niech dzień ten zamieni się w ciemność,
niech nie dba o niego Bóg w górze.
Niechaj nie świeci mu światło,
niechaj pochłoną go mrok i ciemności.
Niechaj się chmurą zasępi,
niech targnie się nań nawałnica.
Niech noc tę praciemność ogarnie
i niech ją z dni roku wymażą,
niech do miesięcy nie wchodzi!
O, niech ta noc bezpłodną się stanie
i niechaj nie zazna wesela!
Niech ją przeklną złorzeczący dniowi,
którzy są zdolni obudzić Lewiatana.
Niech zgasną jej gwiazdy wieczorne,
by próżno czekała jutrzenki,
źrenic nowego dnia nie ujrzała:
bo nie zamknęła mi drzwi życia,
by zasłonić przede mną mękę.
Dlaczego nie umarłem po wyjściu z łona,
nie wyszedłem z wnętrzności, by skonać?
Po cóż mnie przyjęły kolana
a piersi podały mi pokarm?
Nie żyłbym jak płód poroniony,
jak dziecię, co światła nie znało.
Teraz bym spał, wypoczywał,
odetchnąłbym w śnie pogrążony
z królami, ziemskimi władcami,
co sobie stawiali grobowce,
wśród wodzów w złoto zasobnych,
których domy pełne są srebra.
Tam niegodziwcy nie krzyczą,
spokojni, zużyli już siły.
Tam wszyscy więźniowie bez lęku,
nie słyszą już głosu strażnika;
tam razem i mały, i wielki,
tam sługa jest wolny od pana.
Po co się daje życie strapionym,
istnienie złamanym na duchu,
co śmierci czekają na próżno,
szukają jej bardziej niż skarbu w roli;
cieszą się, skaczą z radości,
weselą się, że doszli do grobu.
Człowiek swej drogi jest nieświadomy,
Bóg sam ją przed nim zamyka.
Płacz stał mi się pożywieniem,
jęki moje płyną jak woda,
bo spotkało mnie, czegom się lękał,
bałem się, a jednak to przyszło.
Nie znam spokoju ni ciszy,
nim spocznę, już wrzawa przychodzi»” Hi 3, 1-26

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz z ks. Wujka:

,,W.1. Złorzeczył.
Począł narzekać, i nazywać siebie nieszczęśliwym.
-Dniowi swemu.
Życiu lub tak nędznemu swojemu położeniu, jakby rzeczono: Począł zwiększać niedolę położenia swego. Tak więc często w Piśmie świętym złorzeczenie, oznacza niedolę, a błogosławieństwo bierze się za pomyślność.
W.3. Niech zginie dzień.
Jakby mówił: lepiej byłoby gdyby ten dzień nie istniał. Doktor Hieronim twierdzi, że od tego wiersza aż do wiersza 7 ostatniego rozdziału, wszystko było pisano wierszami.
-W którym rzeczono.
Przez akuszerkę lub posłańca było powiedziano, począł się człowiek, to jest urodził się. Zdaje się, iż to jest powtórzenie tego samego zdania inszemi słowy, co się bardzo często spotyka w Piśmie świętym.
W.4. Obróci w ciemności.
Jakby rzekł: oby on nigdy był nie zaświtał. Albo, godzien był ciemności, i aby nigdy nie istniał. Jeśli bowiem dzień przemieni się na ciemność, już dnia nie będzie. Co też w tym samym wierszu powiedziano: i niech nie będzie oświecon światłością.
-Niech się o nim nie pyta Bóg z wysoka.
Niech on nie ma żadnej wagi u Boga. Jakby mówił: Niech zginie zupełnie, czyli aby był zaginął; całe bowiem to narzekanie ku temu zmierza, iżby pokazał, że tak wielce jest dręczony, iż lepiejby gdyby się był nie narodził.
-Z wysoka.
Z nieba gdzie przebywa.
W.5. Niech go zaćmią ciemności.
Powtórnie jest tegoż samego zdania, mówił bowiem: Niech się obróci w ciemności, niech nie będzie oświecon światłością itd. Powtarzanie jednegoż narzekania wielkości uczucia do ciemności.
-Ogarnion gorzkością.
Mgłą i ciemnością niech będzie otoczony, wtenczas bowiem dzień gorzki jest gdy mu braknie światła.
W.7. Opuściała.
Niech ludzie w niej niczem się niezajmują żadnego nieczynią zebrania, niech się nieudają w podróż, niech z domu niewychodzą itp., tak wreszcie wszyscy niech się znajdują jak gdyby nigdy owa noc nie istniała. Albo znaczenie jest: niech będą owa noc i ów dzień, od innych dni roku i miesiąca wyłączonemi, wyjętemi itd.
-Ani chwały godna.
Niech będzie smutna, nieszczęśliwa.
W.8. Którzy złorzeczą dniowi.
Płaczki i mężowie którzy się najmowali do pogrzebów dla płakania i wysławiania wielkich czynów umarłych; oni to złorzeczyli dniowi, w którym zszedł opłakiwany umarły.
-Gotowi wzruszyć Lewiatana.
Którzy wziąwszy zapłatę, gotowi są wzruszyć żałość swoją, to właśnie ma znaczenie wyraz Lewiatan, który to wyraz bez przekładu zostawił tłumacz łaciński, podobnie jak i inne niektóre, jak np. Hosanna, Racha, Maronatha: z tej sądzę przyczyny, że nie jedno tylko przypuszczały tłumaczenie, a nie chciał sam określić co najgłówniej znaczyły.
W.10. Iż nie zawarła.
Gdyż w tej nocy narodziłem się.
-Ani odjęła złego.
Bo gdybym przed przyjściem na świat umarł, od tego zła, jakie cierpię byłbym wolny.
W.11. W żywocie.
We wnętrznościach matczynych.
W.13. Śpiąc milczałbym.
Snem śmierci uśpiony spoczywałbym.
W.14. Z królami i rodami ziemi.
Znaczenie jest: Spoczywałbym z książęty i przedniejszymi w narodzie.
-Którzy sobie budują pustynie.
Znaczy: albo którzy sobie wspaniałe groby i pomniki budują, w którychby sami tylko byli pogrzebani; albo którzy jako bogaci i możni, miasta wznoszą tam, gdzie pierwej były pustynie, lub zniszczone wojną albo pożarem, odbudowują i odnawiają.
W.15. Którzy mają złoto.
Jest to rozciągły opis bogactw i potęgi książąt. Inni odnoszą to do skarbów jakie niegdyś z umarłymi w grobach się chowały, tak, napełniają domy swe. Toż samo będzie co groby swe.
W.16. Jako martwy płód.
Toż samo powtarza innym sposobem mówienia. Życzy bowiem sobie żeby życia nie skosztował, lecz zgasnął jak płód niedonoszony, który pierwej umiera nim na świat wydan będzie.
-Skryty.
Który się ukrywa lub w skrytości umiera, to jest, w żywocie matki.
W.17. Tam niezbożnicy przestali od trwogi.
W grobie: śmierć bowiem przynosi koniec nieprawościom i wrzawom, które niezbożni wzbudzają.
-Spracowani siłą.
Jest to perifraza możnych, których potęga i władza utrudza się wielkiemi i licznemi sprawami w czasie pokoju; wielkiemi zaś pracami i niebezpieczeństwy w czasie wojny. Albo znaczy: których moc i siły chorobą, lub trudami są wyczerpane.
W.18. I niegdy… związani.
Którzy będąc za życia sługami, byli łańcuchem wiązani, teraz umarli wolni już są od przykrości, ani słyszą głosu uciążliwych prac nadzorcy napędzającego ich grozą i chłostą do pracy.
W.19. Wolen od pana swego.
Nie bojąc się już jego.
W.21. Jako wykopywawszy skarb.
Jako bowiem szukający skarbu, tego najwięcej pragną żeby go znaleźć, podobnie nędzarze pragną śmierci, w którejby odpoczęli.
W.23. Którego droga skryta jest.
Który nie wie dokąd się obróci, albo jakim sposobem uniknie trudności które nań cisną.
-Ciemnościami.
Nędz i przeciwności, z których się wydobyć nie może.
W.24. Jako wzbierające wody.
Jęk i ryczenie moje, tak dalece są gwałtowne, iż możnaby je porównać do wód z wysoka spadających.
W.26. Mimo się nie puszczał. LXX mają: ani w pokoju byłem, ani w milczeniu, ani w odpocznieniu, przyszedł jednak gniew na mnie. Znaczy: obowiązku mojego nie zaniedbywałem, lecz jako dobry rządca spraw na mnie włożonych i publicznych zatrudnieni nie odbiegałem, a jednak nieszczęściem jestem dręczony. Podług zaś Wulgaty, znaczenie jest: Mimo się puszczałem.
-Milczałem.
To jest: w spokoju, łagodnie i łaskawie poddanymi rządziłem, i jeśli który z nich z niecierpliwości lub z innych pobudek mnie obraził, mimo siebie to puszczałem i cierpliwie znosiłem. Inni odnoszą to do pierwszych klęsk, gdy z bogactw i dzieci był ogołocony, milczał bowiem i zdawał się niezważać na to Hiob; owszem błogosławił Bogu, a jednakże przypadła nań choroba najdotkliwszych wrzodów, od stopu nóg aż do wierzchu głowy.”

W imię Prawdy! C. D. 588

25 września 2024 roku – ciąg dalszy

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa i liturgii godzin:

,,Zwoławszy Dwunastu apostołów udzielił im mocy i władzy nad wszystkimi szatanami i dał im moc leczenia chorób. Potem rozesłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Rzekł do nich: ,,Nie zabierajcie niczego w drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też dwóch tunik. Wszedłszy do jakiegoś domu pozostańcie tam, dopóki nie udacie się w dalszą drogę. A gdzie was nie będą chcieli przyjąć, opuśćcie to miasto otrząsając nawet pył z nóg waszych na świadectwo przeciw nim.”
Uczniowie więc wybrali się w drogę i szli z osady do osady głosząc wszędzie Ewangelię i uzdrawiając chorych.” Łk 9, 1-6

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz z ks. Wujka:

,,-A dwanaście.
Chciał, żeby było dwunastu apostołów, dla wypełnienia figury dwunastu patriarchów; i jako z dwunastu patriarchów powstał według ciała cały naród Żydowski, tak z dwunastu apostołów rozszerzył się duchownie cały lud Chrześcijański.
-Apostołów.
Apostoł jest imię greckie; to samo znaczy co posłaniec. Nie każdy wszakże posłaniec od kogo bądź posłany zowie się po grecku apostołem, lecz ten który ustnie załatwia sprawę, dla której został wysłany, i którego łacinnicy nazywają oratorem albo legatem. Przez to zaś Chrystusa mianowanie, nazwa ta stała się imieniem godności, urzędu i władzy, tak jak imię Biskupa, które się wyprowadza od dozorcy i postrzegacza, jest też wyrazem godności i władzy.
-Pierwszy Szymon.
Piotr był pierwszym, nie z strony powołania (bo jako Ambroży św. pisze, pierwej Andrzej niźli Piotr był powołan: a przedsię nie on otrzymał przodkowanie, ale Piotr) lecz z strony zwierzchności i przełożeństwa nad innymi Apostoły. Które przodkowanie Piotrowe tak się jaśnie znaczy tem słowem, pierwszy, i samych heretyków rozsądkiem i świadectwem: że Beza sukcesor Kalwinów, choć jawnie wyznawa, iż wszystkie tak łacińskie jak greckie księgi mają to słowo Pierwszy: wszakże nie wstydzi się mówić, iż podobno to słówko do tekstu wtrącone jest od tych, którzy bronią Piotrowego przodkowania. Stąd widzimy iż heretykowie tak wiele dbają na tekst grecki jako i na łaciński, gdy jest przeciwko im: ponieważ tak niewstydliwie śmieją jasnemu słowu Bożemu przypisywać, a zatem wszystko Pismo w wątpliwość przywodzić.
-Którego zowią Piotr.
Potem został nazwany Piotrem; lecz Ewangelista mówi w czasie teraźniejszym, gdyż się stosuje do czasu kiedy to pisał. Dodano, którego zowią Piotr, żeby odróżnić od Szymona Kananejczyka, o którym w. 4.
-Andrzej.
Brat Piotra, który wprzódy przyszedł był do Chrystusa, lecz się kładzie po św. Piotrze, dla oznaczenia pierwszeństwa Piotrowego.
-Jakub Syn Zebedeuszów.
Dodano Zebedeuszów, żeby odróżnić od drugiego Jakuba, który był synem Alfeusza.
-Tadeusz.
Ten, jak powiada św. Hieronim, był trzyimiennym; albowiem nazywał się i Tadeuszem, jak w tem miejscu, i Judaszem bratem Jakuba, i Lebbeuszem.
-Szymon Kananejczyk.
Tak go też mianuje św. Marek; Łukasz zaś nazywa go zelotem (gorliwcem), albowiem wyraz hebrajski canam oznacza zelum (gorliwość). Zowie się Kananejczykiem, od Kany miasteczka Galilejskiego, gdzie Chrystus wodę w wino przemienił, i z którego on pochodził. Może być także, że to nazwisko zostało przybranem z powodu jakiego zdarzenia nam niewiadomego.
-Judasz Iskariot.
Większa część pisarzy rozumie, iż się tak nazywał przez skrócenie zamiast Issachariot, dla tego, że jakoby pochodził z pokolenia Issachar. Inni dla tego, że pochodził z miasta Kariot, albowiem Iskariot to samo znaczy, co mąż z Kariot, które było w pokoleniu Judy, jak się uczymy z Joz. 15, 25. Inni z niejakiego miasteczka w pokoleniu Efraima, które się nazywało Iskadiot.
-Posłał.
Dla opowiadania, że się przybliżyło królestwo niebieskie, jak się mówi w. 7.
-Na drogę poganów.
Która prowadzi do narodów pogańskich. Zabrana opowiadać poganom, gdyż naprzód Żydom synom królestwa należało opowiadać słowo Boże, Dz 13, 46.
-Do miast Samarytańskich.
Odróżnia Samarytanów od Żydów i pogan, gdyż właściwie nie byli ani poganami ani Żydami, lecz zmieszani z jednych i drugich, z religią Żydowską łączyli przesądne obrządki pogańskie.
-Niemoce uzdrawiajcie.
Nie skąpcie cudów, lecz je z łatwością czyńcie, ile razy uznacie za rzecz konieczną, lub nawet pożyteczną, dla przekonania słuchających.
-Darmoście wzięli, darmo dawajcie.
Nie tylko upomina, żeby się chronili chciwości, nieprzyjmowali zapłaty za dary Boże, lecz także zaleca, iżby z hojnością szafowali darem czynienia cudów; zwykle bowiem bywa, iż to cośmy darmo wzięli, hojniej rozdajemy.
-Ani taistry.
Do noszenia z sobą żywności i innych rzeczy potrzebnych w drodze.
-Taistra.
Torba, juki. Linde.
-Ani dwu sukien.
Nie zabrania, jeśli tego potrzeba i chłód wymaga, wkładać dwóch sukien razem; lecz tylko zabrania mieć więcej niż tego obecna potrzeba wymaga, jak czynią bogacze, którzy wiele sukien przechowywują.
-Ani laski.
Przeciwnie Marek pozwala mieć laskę 6,8. Możemy odpowiedzieć, że u Marka w miejscu przytoczonem dozwala się mieć laskę dla opierania się w drodze; w tem zaś miejscu wzbroniona jest taka laska, któraby mogła służyć dla obrony, jaką byłaby laska okuta w żelazo. Maldonatus rozumie, iż Ewangeliści nie rachowali słów, lecz podali sens. Chcieli więc Ewangeliści pokazać, iż Pan rozkazał, żeby apostołowie nic nie mieli, coby nie było niezbednem. Mateusz to oznaczył powiadając ani laski, którą skądinąd mają nawet najubożsi. Marek to samo oznaczył powiadając, iż tylko laskę; bo kto ma tylko laskę, nie niema zbytecznego, i jest najuboższym. Tak Jakub, gdy przechodził Jordan, chcąc wyrazić iż był najuboższym, powiada: ,,o lasce mojej przeszedłem ten Jordan” Genes. 32,10”

W imię Prawdy! C. D. 580

24 września 2024 roku – ciąg dalszy

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa i liturgii godzin:

,,Dlaczego z dala stoisz, o Panie,
ukrywasz się w czasach ucisku?
Gdy występny się pyszni, biedny jest w udręce
i ulega podstępom, które tamten uknuł.
Bo chełpi się grzesznik swą pożądliwością,
bluźni drapieżca i pogardza Panem.
Pyszniąc się mówi występny:
„Nie pomści, nie ma Boga”.
Oto całe jego myślenie.
Drogi jego układają się zawsze pomyślnie;
tak wzniosłe są Twe wyroki, że ich nie pojmuje,
drwi ze wszystkich swoich przeciwników.
A w sercu swym mówi: „Ja się nie zachwieję,
nie zaznam niedoli w najdalszych pokoleniach”.
Jego usta pełne przekleństwa, zdrady i podstępu,
a pod jego językiem złość i krzywda.
Czai się w zasadzkach przy drogach
i zabija niewinnego z ukrycia,
oczy jego wypatrują biedaka.
Zasadza się w kryjówkach, jak lew w jaskini,
czai się, by porwać ubogiego,
porywa go i wciąga w swoje sieci.
Chyli się przyczajony,
od jego ciosu pada ubogi.
Mówi w sercu swoim: „Bóg nie pamięta,
oblicze swe odwrócił, nigdy tego nie ujrzy”.
Powstań, o Panie, wznieś swą rękę, Boże,
nie zapominaj o biednych.
Dlaczego gardzi Bogiem występny
i mówi w swym sercu: „Nie pomści”?
A Ty to widzisz: i trud, i cierpienie,
patrzysz, by wziąć je w swe ręce.
Tobie poleca się biedny,
Tyś opiekunem sieroty.
Skrusz ramię grzesznika i złoczyńcy,
wypleń wszelką nieprawość, by już jej nie było.
Pan jest królem na wieki wieków,
z Jego ziemi zniknęli poganie.
Wejrzałeś, Panie, na pragnienie pokornych,
umocniłeś ich serce, nakłoniłeś ucha,
Abyś strzegł praw sieroty i uciśnionego
i by człowiek, który powstał z ziemi, nie siał już postrachu”. Ps 10

,,Ratuj nas, Panie, bo braknie pobożnych,
znikła wierność wśród ludzi.
Wszyscy okłamują swych bliźnich,
z obłudą w sercu mówią podstępnymi wargami.
Niech Pan wygubi wszystkie podstępne wargi
i języki skłonne do zuchwalstwa,
Tych, którzy mówią: „Naszą siłą język,
usta nasze nam służą,
któż jest naszym panem?”
Pan mówi: „Teraz powstanę,
wobec utrapienia pokornych i jęku ubogich,
dam zbawienie temu, który go pożąda”.
Słowa Pana są szczere,
wypróbowane srebro bez domieszki ziemi,
siedmiokroć oczyszczone.
Ty nas zachowasz, Panie,
na wieki nas ustrzeżesz od tego plemienia.
Występni krążą dokoła,
gdy nikczemność bierze górę wśród ludzi”. Ps 12

W imię Prawdy! C. D. 550

5 września 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa i liturgii godzin:

,,Bracia:
Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: «On udaremnia zamysły przebiegłych» lub także: «Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców».
Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi! Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe, wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga”. 1 Kor 3, 18-23

,,Pewnego razu, gdy rzesze cisnęły się do niego, by słuchać słowa Bożego, stał właśnie nad jeziorem Genezaret; i ujrzał dwie łodzie przy brzegu. Rybacy wysiedli i płukali sieci. Wsiadł więc do jednej z nich, która należała do Szymona, i poprosił go, aby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i nauczał rzesze z łodzi.
A gdy skończył przemawiać, rzekł do Szymona: ,,Wyjedź na głębię i zapuśćcie wasze sieci na połów.” A Szymon odpowiedział: ,,Mistrzu, przez całą noc mozoliliśmy się i nic nie ułowiliśmy; lecz na twe słowo zarzucę sieć.” Tak też uczynili i zagarnęli takie mnóstwo ryb, że sieć ich zaczęła się rwać. Dlatego dali znak swym towarzyszom w drugiej łodzi, żeby przybyli im z pomocą. Nadpłynęli więc i napełnili obydwie łodzie do tego stopnia, że o mało nie zatonęły. Widząc to Szymon Piotr przypadł do kolan Jezusa mówiąc: ,,Oddal się ode mnie, Panie, bo jestem grzesznym człowiekiem!” Osłupienie bowiem ogarnęło go i wszystkich jego towarzyszy z powodu połowu ryb, którego dokonali; podobnie też Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli towarzyszami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: ,,Nie bój się! Odtąd będziesz łowić ludzi.” Wyciągnąwszy łodzie na ląd porzucili wszystko i poszli za nim.” Łk 5, 1-11

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz z ks. Wujka:

,,W.3. W łódź, która była Szymona.
Ujrzawszy Pan dwie łodzi, wstąpił w łódź Piotrowę, i z niej nauczał: dawając znać, iż Pan Chrystus mieszka i uczy tylko w tym kościele który Piotr rządzi i sprawuje. Jako i Ambroży święty obaczył to mówiąc: do tej samej łodzi kościoła Pan wstąpił, w której Piotr jest Mistrzem postanowion: i przetoż też jemu rzeczono: Zajedź na głębią: nie tylko aby on jako przedniejszy sprawca i mistrz rybitwów, na łowienie ryb inne wywodził: ale aby też głębsze i trudniejsze spory i kontrowersyje około wiary decydował, i deklarował.
W.5. Przez całą noc.
Który to czas jest dogodniejszym do łowienia niż dzień.
-Na słowo twe.
Na rozkaz twój, ponieważ tak rozkazujesz, ufając słowu twemu.
W.6. Zagarnęli ryb mnóstwo wielkie.
I tym cudem przeznaczył Pan Chrystus, jako dziwne szczęście miał mieć Piotr w nawracaniu ludzi od niego, tak Żydów jako i Poganów. Tak iż jedną tonią i jednem kazaniem pociągnął do swej łodzi, to jest do kościoła Chrystusowego, wielkie mnóstwo ludzi, jako teraz ryby. Co też potem i sam przez się, i przez potomki swe czynił, i czynić będzie aż do skończenia świata.
W.7. Skinęli na towarzysze.
Nie używając głosu, ponieważ na tak daleką przestrzeń łodzie od siebie były odległe, że głos nie mógł być słyszanym.
Tak wiele prace i roboty miał Piotr, że mu trzeba było żądać pomocy towarzyszów, i przyciągnąć drugą łódź do siebie. Co znaczyło spół robotniki i towarzysze jego w opowiadaniu Ewangelii, i złączenie żydostwa i pogaństwa w jednę łódź kościoła Pana Chrystusowego.
W.8. Upadł u kolan Jezusowych.
Dla uczczenia i przebłagania. Jest to postawa duszy wiernej i wdzięcznej i uznającej bóstwo Chrystusowe.
-Bom jest człowiek grzeszny.
A więc niegodny tak wielkiego gościa.
W.9. Zdumienie.
Strach, bojaźń, pobożne i pełne uszanowania uwielbienie.
-I wszystkie co przy nim byli.
To się dodaje dla prawdziwości i wielkości cudu, że tak dużo złowiono ryb, iż sami rybacy, którzy nieraz łowili byli od razu dużo ryb, na widok jednego takiego połowu osłupieli ze zdziwienia, i to nie jeden rybak, nie dwóch, ale wszyscy, wielu ich tam było.
W.10. Nie bój się.
Chociaż widzisz łódki prawie zanurzające się, i siebie uznajesz za grzesznika niegodnego mojej obecności, nie sądź jednak żeby się tobie z tego powodu co złego przytrafiło.
-Ludzie łowić będziesz.
Większa na przyszłość i wznioślejsza będzie praca twoja; ty który teraz złowiłeś ryby, nadal ludzi łowić będziesz. W greckim zamiast łowić, jest żywego łowić, jakby rzekł: Dotąd łowiłeś ryby na śmierć, odtąd zaś będziesz łowić ludzi ku żywotowi; tę samą myśl wyraża także wersja Syryjska, która ma: Napotem masz łowić ludzi ku życiu.
Że to wszystko znaczyło prace i drogi Piotrowe około nawracania świata do Pana Boga, i jego własne przywileje: znać to z osobnych obietnic Pańskim jemu najwięcej uczynionych. Jako i tu jemu samemu rzekł, że miał ludzie łowić. Acz i inszym potem dał tenże urząd jako pomocnikom jego.
W.11. Szli za nim.
To jest ci, o których była wzmianka, a mianowicie: Piotr, Jakób i Jan, a także (jak widać z Mateusza i Marka) Andrzej brat Piotra.”

W imię Prawdy! C. D. 536

29 sierpnia 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa i liturgii godzin:

,,Zamilkły usta proroka
I głos wieszczący pokutę,
Bo dzisiaj oddał swe życie
Poprzednik Syna Bożego.
Spoczęła głowa na misie
Trzymanej w rękach dziewczyny,
Co króla tańcem uwiodła,
Na rozkaz mściwej władczyni.
Już więcej łańcuch nie więzi
Zwiastuna Odkupiciela,
Bo jego dusza powraca
Do Pana, który go posłał.
Niech Boga w Trójcy Jednego
Wysławia wszelkie stworzenie,
A krew przelana dla Niego,
Niech wyda plony stokrotne. Amen”.

,,Boże, Ty chciałeś, aby święty Jan Chrzciciel był Poprzednikiem Twojego Syna w narodzeniu i śmierci † i oddał życie za prawdę i sprawiedliwość, * spraw, abyśmy nieustraszenie walczyli w obronie wiary, którą wyznajemy. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen”.

,,Pan skierował do mnie następujące słowa:
«Przepasz biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi.
A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem ze spiżu przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi.
Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą – mówi Pan – by cię ochraniać»”. Jr 1, 17-19

,,W Tobie, Panie, ucieczka moja,
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,
nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.
Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.
Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.
Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda”. Ps 71

,,Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie”. Mt 5, 10

,,Ten to Herod bowiem kazał był ująć Jana i wtrącił go skutego kajdanami do więzienia. A uczynił to z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą sam pojął za żonę. Jan bowiem powiedział Herodowi: ,,Nie wolno ci mieć żony brata swego.” Tego nie mogła mu Herodiada darować. Zamierzała go zgładzić, lecz nie mogła dopiąć swego, bo Herod miał dla Jana szacunek, który łączył się z trwogą. Znał go bowiem jako męża sprawiedliwego i świętego. Dlatego brał go w obronę i choć często popadał w rozterkę, gdy mu się przysłuchiwał, mimo to jednak słuchał go chętnie.
Lecz nadarzył się wielce sposobny dzień. Herod bowiem wyprawił w swe urodziny ucztę dla swych dostojników, oficerów i osób znakomitych z Galilei. Gdy weszła córka tej właśnie Herodiady i zaczęła tańczyć, zachwycił się Herod i jego goście tak, że król zwrócił się do dziewczyny z tymi słowy: ,,Żądaj ode mnie czego chcesz, a dam ci.” Co więcej, poprzysiągł jej: ,,Czegokolwiek ode mnie zażądasz, dam ci, choćby to nawet miała być połowa mego królestwa.” Wyszła więc dziewczyna i zapytała swej matki: ,,Czego mam zażądać?” A ta odpowiedziała: ,,Głowy Jana Chrzciciela.” Wróciwszy bezzwłocznie do króla skwapliwie wyraziła swoje żądanie: ,,Chcę, żebyś mi natychmiast dał na misie głowę Jana Chrzciciela.” Na to król posmutniał bardzo, lecz ze względu na swą przysięgę oraz na gości nie śmiał odmówić jej prośbie. Wysłał więc zaraz kata z rozkazem, aby przyniósł głowę Jana. Kat poszedł, ściął mu w więzieniu głowę, przyniósł ją na misie i podał dziewczynie, a ta dała ją swej matce. Gdy uczniowie Jana dowiedzieli się o tym, przyszli, aby zabrać ciało jego, i pochowali je w grobie.” Mk 6, 17-29