Piękno wierności

Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia. Ap 2, 10c

Z czym kojarzy Ci się wierność? Czy znasz kogoś, kto zawsze był i jest wierny? Ja znam tylko Boga Ojca, Syna Bożego, Ducha Świętego i Maryję, która była wolna od grzechu pierworodnego. Poza Trójcą Świętą i Maryją każdemu człowiekowi (nawet świętym) zdarzały się przynajmniej małe niewierności (grzechy). Jednak ci, którzy szczerze kochali Boga, szybko podnosili się po swoich upadkach. Nie czekali ze spowiedzią np. do świąt.

Jak wygląda Twoja wierność Bogu, przykazaniom, ideałom, wartościom? Czy jesteś prawdziwie wierny w swoim powołaniu małżeńskim, kapłańskim, zawodowym? Wierność bierze swoje źródło w wytrwałej modlitwie. W postawie nieustannego klękania przed Panem jest ukryta największa siła, którą może otrzymać każdy człowiek.

Kilka dni temu słuchałem świadectwa Pana Henryka Krzoska, autora książki pt. ,,Bóg odnalazł mnie na ulicy i co z tego wynikło”. Zaskoczyły mnie jego słowa mówiące o proszeniu Jezusa na modlitwie. Powiedział, że Chrystus w Ewangelii nie mówi: Poproście, a będzie wam dane, lecz PROŚCIE, A BEDZIĘ WAM DANE. Czyli nie raz mamy poprosić, lecz stale prosić i nie ustawać. Innym razem Jezus mówił, że mamy modlić się nieustannie.

Bóg na prawdziwą prośbę Pana Henryka musiał czekać 38 lat. Może dlatego udało się za pierwszym razem. Gdy w swojej totalnej nędzy bezdomności poprosił o nowe życie, uwolnienie od alkoholu, potem od papierosów, dalej o ciepły pokój i o pracę, to wszystko od razu otrzymał. I tak nie pije, nie pali, pracuje (teraz to już przede wszystkim dla Jezusa) od 30 lat. Jest prawdziwie WIERNY Bogu, który dał mu nowe życie.

Dwa dni temu miałem okazję dostrzec owoce wielkiej wytrwałości wolontariuszy Przyjaciół Bezdomnych, którzy niezmordowanie towarzyszą bezdomnym i ubogim. Tym osobom przewodzi przede wszystkim Bóg, a patronuje św. Brat Albert. Oczywiście jest też kapłan, który towarzyszy tej drużynie. W tej grupie wszyscy są piękni i promieniują duchowym pięknem na tych, którzy najbardziej potrzebują odzyskać wiarę w Boże i swoje piękno.

Jedna z wolontariuszek, która ma od Boga wielką łaskę wytrwałości do modlitwy, codziennej Eucharystii, duchowych i fizycznych ofiar – miała okazję opowiedzieć o pięknie osób bezdomnych, ubogich i wolontariuszy podczas wręczania mi niezwykłego albumu. Jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby ktoś z taką głębią, miłością i wzruszeniem opisywał zdjęcia. Już sam fakt, że kilku naszych ubogich przyjaciół pozwoliło sfotografować się i tym samym wydobyć swoje piękno, to przechodziło moje wyobrażenia. Doznałem nie małego, pozytywnego szoku. Jesteśmy z wolontariuszami świadkami, jak Bóg podnosi ludzi i przywraca im prawdziwe piękno, które każdemu dał od poczęcia.

Równie pięknie wyszli na zdjęciach wolontariusze, którzy odnaleźli w swoim sercu piękno służby. Dzięki łasce Bożej są wierni tej posłudze i wzrastają tak bardzo, że aż miło patrzy się na ich rozpromienione twarze. W sercu każdego człowieka jest tak wiele talentów… Oby tylko ludzie chcieli je odkrywać i dzielić się nimi.

Bracie/Siostro, jeśli chcesz pięknie przeżyć swoje życie, to bądź wytrwały w modlitwie. Daj Bogu więcej czasu, a On pomoże Ci odkryć Twoje najgłębsze piękno;

Jaka modlitwa taka doskonałość, jaka modlitwa taki dzień cały. – Św. Brat Albert

Panie Jezu, Ty jesteś we mnie źródłem wszelkiego dobra. Uwielbiam Cię za każdą piękną chwilę, którą mogę przeżywać w służbie ludziom. Proszę Cię za wszystkimi osobami, które zakopały swoje talenty. Pomóż im odkryć piękno swoich serc i daj im ducha wiernej służby na Twoją chwałę.

Dodaj komentarz