Bądź dobry jak chleb

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. Mt 5, 37

Jezus w powyższych słowach zachęca między innymi do bycia autentycznym. Jeżeli Twoje serce mówi TAK, to i usta powinny mówić TAK. Niestety w dzisiejszych czasach coraz częściej widać rozdźwięk pomiędzy mową, a sercem. Dlaczego tak uważam? Ponieważ każdy otrzymał dobre i wrażliwe serce, z którego płynie mnóstwo wspaniałych natchnień. Niestety przez brak odwagi bycia sobą wielu ludzi płynie z prądem bylejakości, a nawet bezwstydnej grzeszności. Jak zatrzymać ten proces, który prowadzi do potępienia? Otóż czas zacząć być prawdziwym człowiekiem, który odkrywa w sobie najgłębsze pragnienie relacji z Bogiem. Więź z Jezusem potrafi być całkowicie ponad ludzkie więzi, które często ograniczają nasze dobre pragnienia. Warto także szukać ludzi autentycznych, aby tworzyć wspólne dzieła, w których będzie można rozwijać swoje talenty. Im więcej będzie prawdziwych chrześcijan, tym szybciej świat zacznie promieniować światłem Chrystusa.
Wielkim wzorem bycia prawdziwym człowiekiem jest św. Brat Albert, którego dzisiaj wspominamy. Ten wielki artysta – malarz miał serce wypełnione miłością. On nie załamał się po stracie taty, mamy, czy nogi, którą amputowano mu podczas powstania. Jego mocno doświadczone serce cały czas walczyło o relację z Bogiem. W końcu rozkochał się w Stwórcy tak mocno, że rzucił swoją wielką pasję, aby oddać się całym sobą na rzecz ubogim. To w nich zaczął odnajdywać Boga i zaczął Mu bezgranicznie służyć.

Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: „Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną”. Mk 10, 21

Czy nie miałeś nigdy podobnych pragnień? Przypomnij sobie wewnętrzne natchnienia, w których chciałeś ratować świat. Każdy z nas ma naprawdę wielkie serce pełne dobroci. Nie bój się usłyszeć od Jezusa konkretnego wezwania do bycia dobrym człowiekiem;

To mówi Pan: „Rozerwij kajdany zła, rozwiąż więzy niewoli, wypuść wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połam. Dziel swój chleb z głodnym, wprowadź do domu biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziej i nie odwracaj się od współziomków. Iz 58, 6-7

Św. Brat Albert mówił, żeby być dobrym jak chleb. Taka miłość pełna dobroci zdaje się być wpisana w serce każdego człowieka. Odkryj ją w sobie. Odwagi! Bądź Bożym narzędziem w dowolnym powołaniu, które wskaże Ci Pan.
Jezu, wydobywaj ze mnie całe dobro, które zasiewasz. Uczyń mnie dobrym jak chleb, z którego każdy będzie mógł pożywić się miłością.

oraz

2 odpowiedzi do “Bądź dobry jak chleb”

Dodaj komentarz