Bądź darem

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!» Mt 7, 12-14

Czego potrzebujesz od ludzi? Jakie są Twoje wymagania i najgłębsze pragnienia? Nie wiem, czy może być większa potrzeba w człowieku niż szczera miłość. Czy doświadczasz jej? Kto obdarowuje Cię najbardziej? Z kim dzielisz się swoją miłością?

Pierwszym obdarowującym mnie jest Pan Bóg. To od Niego wciąż czerpię siłę do życia i kochania. On uczy mnie , jak patrzeć na ludzi spragnionych miłości i uzdalnia mnie do dawania jej tam, gdzie chce. Moje serce raduje się jeszcze bardziej, gdy widzę osoby całkowicie żyjące miłością. Nie ma chyba nic piękniejszego niż bycie darem dla innych. Cieszę się, że taki ideał potrafią realizować nie tylko kapłani i siostry zakonne, ale także osoby świeckie.

Wczoraj poznałem Ninę i Justynę z Fundacji Kapucyńskiej pomagającej osobom bezdomnym. Te dwie kobiety poświęciły odpowiednio 5 i 7 lat na bycie darem dla najuboższych. Gdy opowiadały mi o swojej posłudze, to ich serca pełne dobroci zdawały się unosić nad ziemię. Nasze dzielenie się dobrem mogło nie mieć końca. Chwilę wcześniej pobyłem godzinkę w ich świecie pośród bezdomnych. Po raz kolejny zauważyłem wielką potrzebę kochania tych, którzy mają niełatwe życie. Zachwycił mnie ogrom wolontariuszy świeckich, którzy poświęcają swój wolny czas na gotowanie, sprzątanie, administrację i leczenie osób bezdomnych. To są Ci, którzy odnaleźli wąską drogę do nieba.

Po tych wzniosłych chwilach odwiedziłem jedną z większych warszawskich galerii. Co zobaczyłem? Ogromny przepych i smutne twarze wystrojonych ludzi. Pomyślałem, że Ci ludzie są chyba jeszcze biedniejsi niż Ci, których obserwowałem wcześniej. Jeszcze nie zdarzyło mi się nigdy spacerować po galerii i modlić się za tych, którzy po nie chodzą 🙂 Tym razem zapragnąłem tego. Byłoby pięknie, gdyby Ci, którzy mają ,,wszystko” potrafili dać siebie (przede wszystkim swój czas, a nie tylko dobra materialne) dla tych, którzy nie mają po ludzku nic. Taka postawa z pewnością wypełniłaby po brzegi ich serca miłością, za którą tak mocno tęsknią.

Chwała Tobie Panie za wszystkich, którzy odkryli wąską drogą i kroczą nią prosto do Ciebie.

oraz

Jedna odpowiedź do “Bądź darem”

  1. Witam, Odnośnie tej przypowieści z Mt 7, 12-14, i komentarza. Mam pytanie: Dlaczego ludzie są tak podzieleni: Jedni są chętni do niesienia pomocy, a inni, którzy „mają wszystko” są smutni, a jednocześnie biedni duchowo – nie ma komunikacji, pomocnej dłoni człowieka do człowieka, nie widać dobroci w niektórych katolikach? Dokąd to wszystko zmierza, jeśli ludzie przestaną ze soba rozmawiać, pomagać jedni drugim, nie może zapanować całkowita obojętność?

Dodaj komentarz