W imię Prawdy! C. D. 598

30 września 2024 roku – ciąg dalszy

W tym dniu przeczytałem ważne dla mnie poniższe treści:

,,Modlitwa św. Franciszka Salezego
O Panie mój! Pozwól mi poznać całą wielkość i brzydotę mych grzechów, abym je znienawidził i upokorzył się w uczuciu głębokiej nędzy mej duszy; ale daj mi także ujrzeć nieskończoność miłosierdzia twego, aby serce moje miało w nim wielką i nieograniczoną ufność.
O Boże mój! Daj mi poznać, jak od czasu ostatnich mych postanowień aż do tej chwili zachowałem się względem Ciebie i siebie samego, i o ile grzech wyrosły i rozmnożyły się w mym sercu przez uczynki, chęci i myśli. Przywiedź mi na pamięć ile dobrodziejstw twych nadużyłem, ile natchnień twej łaski z pogardą odrzuciłem. Ile dobrych poruszeń duszy uczyniłem niepożytecznymi.
O Panie! Niech poznam Ciebie i siebie niech zrozumiem… byłem dość słaby i zły, ażeby złe popełni; ale niestety, nie mam dość światła, aby je poznać i znienawidzieć… O Boże mój! Tej to łaski wyglądam od nieskończonej dobroci twojej.

Rachunek sumienia
Należy zbadać starannie swoje sumienie, przywołać na pamięć grzechy popełnione myślą, mową i uczynkiem oraz zaniedbaniem dobrego przeciwko przykazaniom Bożym lub kościelnym oraz przeciwko obowiązkom stanu. W tym rachunku należy zastanowić się nad liczbą i rodzajem grzechów oraz nad okolicznościami zmieniającymi rodzaj grzechu.
Uwagi i pytania służące do głębszego poznania swego sumienia.
Kiedy się spowiadałem po raz ostatni? Czy nie zapomniałem wyznać jakiego ciężkiego grzechu? Czy pokutę odprawiłem?
Cnoty Boskie.
Cnoty tak nazwane są to nadprzyrodzone siły, zdolności i sprawności rozumu i woli, wlane człowiekowi w sakramencie chrztu, wydoskonalające jego naturalne zdolności do takiego działania w stosunku do Boga, jakiego wymaga jego godność chrześcijanina. Nazywają się Boskie, gdyż od Boga pochodzą i dotyczą wyłącznie stosunku z Bogiem.
Siłą i zdolnością wiary poznajemy i uznajemy Boga; nadzieją, do Boga się odnosimy przez usilną modlitwę i spodziewamy się nagrody wiecznej; miłością, Boga cenimy nade wszystko, do Niego, jako do najwyższego dobra dążymy i jesteśmy gotowi dla spełnienia Jego woli ponieść każdą ofiarę.
W rachunku sumienia trzeba zastanowić się, czy świadomymi aktami rozumu i woli cnoty te w sobie rozwijałeś do takiej ich siły, aby one były w twym życiu siłami naczelnymi i aby skutecznie wpływały na twe życie wewnętrzne i zewnętrzne. Zastanów się też, czy nie dopuściłeś do takiego rozwinięcia się w sobie namiętności cielesnych, że przez to rozwój cnót boskich stał się zbyt utrudniony lub niemożliwy.
Wadami umysłu i woli powstałymi wskutek namiętności, uniemożliwiającymi ten rozwój są: nieświadomość, głupota, lenistwo myśli, jej zbytnia ciekawość; w dziedzinie woli: szukając dobra w rozpuście, lenistwo woli, nadmierny smutek prowadzący do zniechęcenia, upór.

Chrześcijańskie cnoty moralne.
Uwaga: Do spełnienia zadań naturalnych ma człowiek uzdolnienia wrodzone, które przez ćwiczenia rozwijają się w sprawności, – cnoty naturalne. Dla życia chrześcijańskiego, którego czyny mają wartość zasługującą na wieczne współżycie z Bogiem w niebie, daje Bóg siły specjalne, które wydoskonalają zdolności wrodzone do spełnienia tych specjalnych, chrześcijańskich zadań.
Są to nadprzyrodzone siły i zdolności rozumu i woli, wlane człowiekowi w sakramencie chrztu, w tym celu, aby nimi tak ustosunkował się do siebie i otoczenia, jak tego wymaga jego nadprzyrodzona godność i aby tym osiągnął wieczne zbawienie.
Roztropnością (cnota rozumu praktycznego) ogarnia cel ostateczny i dobiera środków do jego osiągnięcia.
Sprawiedliwością (cnota woli) wypełnia powinność w stosunku do Boga (cnota religii) i otoczenia.
Wstrzemięźliwością (cnota woli) poskramia swe popędy cielesne, aby się nie stały siłami kierowniczymi w postępowaniu.
Męstwem (cnota woli) łamie przeszkody wewnętrzne i zewnętrzne, spotykane na drodze do zbawienia.
Cnoty te zwane głównymi albo kardynalnymi, zawsze muszą iść razem, pod kierownictwem roztropności, za światłem wiary, pobudzane siłą miłości, podtrzymywane nadzieją.
W rachunku sumienia należy zapytać siebie, czyś te cnoty, bez których nie można sobie pomyśleć normalnego życia chrześcijańskiego, dane ci w zaczątkach na chrzcie, ćwiczeniem, czyli praktyką, należycie rozwijał, tak, aby przeszły w zwyczaj i stworzyły stałe nawyknienia, dające wprawę i łatwość życia chrześcijańskiego i będące istotą oraz podstawą charakteru ludzkiego i chrześcijańskiego. Zastanów się, czyś nie zaniedbał ich ćwiczenia wskutek ulegania błędnej opinii, wyszydzającej życie cnotliwe.
Z tych czterech zasadniczych cnót pochodzą inne, potrzebne do wypełnienia obowiązków życiowych i stanowych po chrześcijańsku. Do tych należą: cnoty osobiste, obywatelskie, żołnierskie, społeczne, polityczne, zawodowe i najtrudniejsze: cnoty kapłanów, nauczycieli, przywódców i rządzących. Każdy rodzaj obowiązków wymaga swoistych cnót i dlatego chrześcijanin, który o ich nabycie się nie troszczy, nie jest w porządku ze swym sumieniem.”

W imię Prawdy! C. D. 596

29 września 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa:

,,Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Zważa na nie Twój sługa
i nagrodę otrzyma za ich przestrzeganie.
Kto jednak widzi swoje błędy?
Oczyść mnie z błędów przede mną ukrytych.
Także od pychy broń swojego sługę,
by nie panowała nade mną.
Wtedy będę bez skazy
i wolny od wielkiego występku”. Ps 19

,,A teraz wy, bogacze, zapłaczcie wśród narzekań na utrapienia, jakie was czekają. Bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli, złoto wasze i srebro zardzewiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam i toczyć będzie ciała wasze niby ogień. Zebraliście w dniach ostatecznych skarby.
Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy z pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk żniwiarzy doszedł do uszu Pana Zastępów. Żyliście beztrosko na ziemi i wśród dostatków tuczyliście serca wasze w dniu rzezi. Potępiliście i zabiliście sprawiedliwego. Nie stawiał wam oporu”. Jk 5, 1-6

,,Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie”. Por. J 17, 17ba

,,Jan odezwał się do niego: ,,Mistrzu! Widzieliśmy, jak ktoś wypędzał czarty w twoim imieniu. Chcieliśmy mu tego zabronić, ponieważ nie należy do naszego grona.” Lecz Jezus odpowiedział: ,,Nie brońcie mu: bo kto działa cuda w moim imieniu, nie może zaraz potem o mnie źle mówić. Kto nie jest przeciw nam, ten jest z nami. Kto da wam kubek wody do picia ze względu na to, że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie utraci zapłaty swojej.
Jeśliby ktoś jedno z tych małych dzieci, które we mnie wierzą, przywiódł do grzechu, lepiej by mu było, żeby uwiązano kamień młyński u jego szyi i utopiono go w morzu. Jeżeli ręka twa staje ci się powodem do grzechu, odetnij ją: lepiej dla ciebie wejść do żywota kaleką niż mając obydwie ręce pójść do piekła, w ogień niegasnący, gdzie robak nie umiera a ogień nigdy nie gaśnie. A jeżeli noga twa staje ci się powodem do grzechu, odetnij ją: lepiej dla ciebie wejść do żywota wiecznego kulawym niż mając obydwie nogi być wrzuconym do piekła w ogień niegasnący, gdzie robak nie umiera ani ogień nie gaśnie. Jeżeli oko twe staje ci się powodem do grzechu, wyłup je: lepiej dla ciebie wejść z jednym tylko okiem do królestwa Bożego niż mając dwoje oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak nie umiera, a ogień nie gaśnie.” Mk 9, 38-48

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz z ks. Wujka:

,,-Nie zakazujcie.
Na przyszłość.
-Mógłby prędko źle mówić o mnie.
Któryby nie uznawał mojej potęgi, i nie wyznawał mnie za Chrystusa; przeto taki nie łatwo może o mnie źle mówić, owszem sam moję moc i bóstwo opowiada.
-Prawe oko twoje.
Jeśli jakakolwiek rzecz najmilsza, jaką jest prawe oko, lub prawa ręka, jest tobie powodem do grzechu itd., albo też rozumie same oko lub rękę, jakby rzekł: Tak dalece macie unikać grzechu, iż jeśliby nie było innej drogi jego uniknąć jak wyrywając oko itd., powinniście raczej na to się odważyć, niż dopuszczać się grzechu. Jednakże ponieważ się zawsze możem wstrzymać od grzechu bez kalectwa ciała, przeto tego się czynić nie godzi. Allegoria wzięta od chirurgów, którzy nie oszczędzają nawet najznakomitszej części ciała, jaką jest oko, jeśli tego konieczność wymaga dla zachowania życia.
-Do piekła.
Gehenna słowo żydowskie znaczy piekło, albo męki wieczne potępionych: przeto, iż przy Jeruzalem była dolina nazwana tem imieniem, kędy żydowie dziatki swe bałwanom ofiarując palili. Którą też zwano Tophet, po naszemu Bęben, iż dziatki paląc bębniono, aby krzyku ich rodzice nie słyszeli. A tak przez te męki ogniowe okrutne, i przeto, że na to miejsce potem od Jozjasza króla splugawione ścierwy i inne brzydliwości wyrzucano: weszło w zwyczaj, iż słowo to Gehenna znamionuje piekło i męki one wieczne.
-Robak.
Słowa są Izajasza rozdział ostatni, w. 24, gdzie prorok tak mówi o klęskach i porażkach Żydów, iż razem ma także na względzie i kary piekielne. Przez robaka niektórzy rozumieją zgryzoty sumienia. Maldonat mniema, iż robak oznacza tu przenośnie to samo co we właściwem znaczeniu ogień.
-Każdy ogniem będzie posolon.
Każdy potępiony, jako ofiara boskiej sprawiedliwości, będzie niejako posolony sola ognia.
Jako w zakonie starym żadna ofiara bez ognia i soli nie była: tak bez utrapienia żaden nie jest Bogu przyjemny. Bo toż znaczy być ochrzczonym ogniem: co być osolonym ogniem.”

W imię Prawdy! C. D. 579

24 września 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa i liturgii godzin:

,,Serce króla w ręku Pana jak płynąca woda,
On zwraca je, dokąd [sam] chce.
Każdego droga zdaje mu się prawa,
lecz Pan osądza1 serca.
Postępowanie uczciwe i prawe
milsze Panu niż krwawa ofiara.
Dumne oczy i serce nadęte,
[ta] pochodnia występnych jest grzechem.
Zamiary pracowitego [przynoszą] zysk,
a wszystkich śpieszących się – biedę.
Gromadzenie skarbów językiem kłamliwym,
to wiatr ścigany – szukanie śmierci.
Przemoc występnych porwie ich samych,
bo nie chcą strzec prawości.
Kręta droga zbrodniarza,
niewinny działa z prawością.
Lepsze mieszkanie w kącie dachu
niż żona swarliwa i dom obszerny.
Dusza grzesznika pożąda zła,
w jego oczach bliźni nie znajduje łaski.
Gdy karzą szydercę, mądrzeje prostaczek,
gdy uczą mądrego, on wiedzę zdobywa.
Sprawiedliwy [Bóg] myśli o domu zbrodniarza,
w nieszczęście wtrąca nieprawych.
Kto uszy zatyka na krzyk ubogiego,
sam będzie wołał bez skutku.” Prz 21, 1-13

,,Błogosławieni, których droga nieskalana,
którzy postępują zgodnie z Prawem Pańskim.
Pozwól mi zrozumieć drogę Twych przykazań,
abym rozważał Twoje cuda.
Wybrałem drogę prawdy,
pragnąc Twych wyroków.
Ucz mnie, bym przestrzegał Twego Prawa
i zachowywał je całym sercem.
Prowadź mnie ścieżką Twoich przykazań,
bo radość mi przynoszą.
A Prawa Twego zawsze strzec będę,
po wieki wieków”. Ps 19

,,Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego
i zachowują je wiernie”. Por. Łk 11, 28

,,Potem przybyli do Jezusa matka i bracia jego, lecz nie mogli dojść do niego z powodu wielkiej ciżby. Powiedziano mu więc: ,,Matka twoja i bracia twoi stoją przed domem i chcą się z tobą widzieć.” Ale on im odrzekł: ,,Matką moją i braćmi moimi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wprowadzają je w czyn.” Łk 8, 19-21

,,O Najświętszy w Trójcy Boże,
Ty stwarzając, ład wprowadzasz:
Dzień przeznaczasz na wysiłek,
A spoczynkiem darzysz w nocy.
Wysławiamy Ciebie rano,
O zachodzie, dniem i nocą,
Racz zachować nas na zawsze
W Twojej świętej obecności.
Oto dziś, pokorni słudzy,
Oddajemy Tobie chwałę
I prosimy, byś te modły
Złączył z głosem chórów nieba.
Cześć niech będzie Tobie, Ojcze,
I Synowi z Duchem Świętym,
Tobie, Boże niepojęty,
Który rządzisz całym światem. Amen”.

W imię Prawdy! C. D. 573

19 września 2024 roku – ciąg dalszy

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa i liturgii godzin:

,,Pobłogosław, męczenniku,
Dzień radosny twego święta,
W którym krew przelałeś mężnie,
By otrzymać wieniec chwały;
Dzień zwycięstwa nad ciemnością
I nad katem, i sędziami,
Dzień spotkania z twoim Panem,
Który niebo ci otworzył.
O niezłomny świadku prawdy
Przyrównany do aniołów,
Pośród nich jaśniejesz w szacie,
Którą własną krwią spłukałeś.
Kiedy stoisz przed Chrystusem,
Chciej za nami orędować;
Niech od grzechów uwolnieni
Dostąpimy miłosierdzia.
Bogu w Trójcy Jedynemu
Cześć, majestat i podzięka
Za to, że wywyższył ciebie
I obdarzył wieczną chwałą. Amen”.

,,W owych dniach Pan skierował do mnie te słowa: „Synu człowieczy, mieszkasz wśród ludu opornego, który ma oczy na to, by widzieć, a nie widzi, i ma uszy na to, by słyszeć, a nie słyszy, ponieważ jest ludem opornym. Synu człowieczy, przygotuj sobie rzeczy na drogę zesłania, za dnia i na ich oczach, i na ich oczach wyjdź z miejsca twego pobytu na inne miejsce. Może to zrozumieją, chociaż to lud zbuntowany. Wynieś swoje tobołki, jak tobołki zesłańca, za dnia, na ich oczach, i wyjdź wieczorem – na ich oczach – tak jak wychodzą zesłańcy. Na ich oczach zrób sobie wyłom w murze i wyjdź przez niego. Na ich oczach włóż tobołek na swoje barki i wyjdź, gdy zmierzch zapadnie. Zasłoń twarz, abyś nie widział kraju, albowiem ustanawiam cię znakiem dla pokoleń izraelskich”.
I uczyniłem tak, jak mi rozkazano: tobołki wyniosłem za dnia, jak tobołki zesłańca, wieczorem uczyniłem sobie rękami wyłom w murze, wyszedłem w mroku i na ich oczach włożyłem tobołek na barki.
Rano skierował Pan do mnie te słowa: „Synu człowieczy, czy dom Izraela, lud zbuntowany, zapytał się: «Co ty robisz?» Powiedz im: Tak mówi Pan Bóg: Ta przepowiednia odnosi się do władcy, będącego w Jerozolimie, i do całego domu Izraela, który tam się znajduje.
Powiedz: Jestem dla was znakiem. Podobnie jak ja uczyniłem, tak się wam stanie: Pójdą na zesłanie, w niewolę. Władca, który znajduje się wśród nich, włoży na ramiona tobołki w mroku i wyjdzie; zrobią wyłom w murze, aby mógł przez niego przejść, zasłoni on twarz, aby swymi oczami nie widział kraju. Zarzucę sieć moją na niego i wpadnie w mój niewód. Każę go przyprowadzić do Babilonu, do kraju Chaldejczyków, ale nie będzie go mógł oglądać i tam umrze. A wszystkich z jego otoczenia, jego obrońców i wszystkie zastępy jego wojsk rozproszę na wszystkie wiatry i miecza na nich dobędę.
I poznają, że Ja jestem Pan, gdy ich rozproszę wśród narodów i rozrzucę po krajach. Ale niektórych z nich, którzy ujdą miecza, głodu i zarazy, pozostawię, aby pomiędzy narodami, do których przybędą, opowiadali o wszystkich swoich obrzydliwościach. Wówczas poznają, że Ja jestem Pan”. Ez 12, 1-16

,,Gdy ich rozproszę wśród narodów i rozrzucę po krajach, Wtedy poznają, że Ja jestem Pan.
A jeśli porzucą moje Prawo i nie będą postępować według moich przykazań, rózgą ukarzę ich przewinienia.”

,,Odkąd na moje barki złożono brzemię, z którego trzeba zdać niełatwy rachunek, nie opuszcza mnie troska o godne spełnienie tego urzędu. Czegóż najbardziej lękam się w jego sprawowaniu? Aby nie pociągało mnie w nim bardziej to, co dla mnie niebezpieczne, niż to, co dla was zbawienne. Choć z jednej strony przeraża mnie, że jestem dla was, z drugiej pociesza mnie to, że jestem z wami. Dla was jestem biskupem, z wami chrześcijaninem. Tamto jest imieniem przyjętego obowiązku, to zaś imieniem łaski; tamto oznacza niebezpieczeństwo, to natomiast ratunek.
Krótko mówiąc, jesteśmy jakby miotani burzą na wielkim morzu pasterskiej działalności. Gdy jednak uświadomimy sobie, czyją krwią zostaliśmy odkupieni, wchodzimy jakby do bezpiecznego portu, prowadzeni tą błogą świadomością. I chociaż utrudzeni jesteśmy urzędem, wypoczywamy dzięki łączności z wami. Jeśli więc czuję się bardziej szczęśliwy z tego powodu, iż razem z wami zostałem odkupiony, niż z tego, że dla was zostałem ustanowiony, wtedy – jak to Pan nakazuje – jeszcze bardziej pragnę być waszym sługą, abym przypadkiem nie okazał się niewdzięczny wobec ceny, która uczyniła mnie sługą wraz z wami. Powinienem przeto miłować Odkupiciela i rozumiem Jego słowa skierowane do Piotra: „Piotrze, miłujesz Mnie? Paś owce moje”. Powiedział je raz, drugi i trzeci. Najpierw zapytał o miłość, następnie nałożył zadanie, albowiem gdzie większa miłość, tam mniejszy trud.
„Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył?” Jeśli powiem, że oddaję, pasąc Jego owce, to i tak „nie ja, lecz łaska Boga ze mną”. Gdzież więc mogę wystąpić z odpłatą, skoro zawsze uprzedzany jestem nadpłatą? A jednak ponieważ bezinteresownie miłujemy, ponieważ pasiemy owce, oczekujemy zapłaty. Jakże to? Jak pogodzić te dwie rzeczywistości? Miłuję bezinteresownie, aby móc być pasterzem oraz oczekuję zapłaty, ponieważ jestem pasterzem. Nie mogłoby się to stać i nie można byłoby oczekiwać zapłaty od tego, kogo miłuje się bezinteresownie, gdyby miłowany sam nie był zapłatą. Jeśli bowiem w zamian za odkupienie pasiemy dlań Jego owce, cóż możemy Mu ofiarować za to, iż uczynił nas pasterzami? Gdy bowiem jesteśmy złymi pasterzami – czego Boże broń – to z powodu naszej złości; jeśli dobrymi – co daj Boże – to nie inaczej, jak tylko dzięki Jego łasce.
Dlatego, bracia moi, „napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej”. Czyńcie owocnym nasze posługiwanie. „Bożą rolą jesteście”. Przyjmijcie od zewnątrz tego, kto „sieje i podlewa”, wewnątrz zaś Tego, kto „daje wzrost”. Wspierajcie nas modlitwą i posłuszeństwem, abyśmy radowali się bardziej z tego, że wam służymy, niż z tego, że przewodzimy”. – św. Augustyn

,,To jest prawdziwy męczennik, który dla imienia Chrystusa przelał krew swoją, Nie bał się pogróżek sędziów ani nie szukał chwały u władców ziemskich, lecz zdążał do królestwa niebieskiego.
Sprawiedliwego prowadził Pan drogą prawą i ukazał mu królestwo Boże.”

W imię Prawdy! C. D. 558

10 września 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa i liturgii godzin:

,,Bracia:
Czy odważy się ktoś z was, gdy zdarzy się nieporozumienie z drugim, szukać sprawiedliwości u niesprawiedliwych, zamiast u świętych? Czyż nie wiecie, że święci będą sędziami tego świata? A jeśli świat będzie przez was sądzony, to czy nie jesteście godni wyrokować w tak błahych sprawach? Czyż nie wiecie, że będziemy sądzili także aniołów? O ileż przeto więcej sprawy doczesne! Wy zaś, gdy macie sprawy doczesne do rozstrzygnięcia, zwracacie się do ludzi za nic uważanych w Kościele!
Mówię to, aby was zawstydzić. Bo czyż nie znajdzie się wśród was ktoś na tyle mądry, by mógł rozstrzygać spory między swymi braćmi? A tymczasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi. Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody? Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i wyrządzacie szkody, i to właśnie braciom.
Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i przez Ducha Boga naszego”. 1 Kor 6, 1-11

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz z ks. Wujka:

,,W.1. Przeciw drugiemu.
Przeciw bratu, czyli chrześcijanowi.
-Sądzić się.
Rozprawiać się sądowym sposobem.
-Przed niesprawiedliwemi.
Przed sędziami pogańskiemi.
-A nie przed świętymi.
Chrześcijanami.
W.2. Azaż nie wiecie iż święci będą ten świat sądzić?
Jakby rzekł: Jeśli święci mają sądzić świat z Chrystusem, jakże bardziej słuszną jest rzeczą wam nie szukać innych sędziów jedno ich.
-Niegodniżeście.
Jakże bardziej przez was jakby rozjemców mają być sądzone i rozstrzygane małe spory wasze?
Apostołowie i inni doskonali chrześcijanie, którzy wszystko dla Pana Chrystusa opuścili, będą w dzień sądny z Chrystusem sądzić (Mt 19, 28).
W.3. Niewiecie iż anioły sądzić będziemy?
Chrystus bowiem i święci sądem właściwie nazwanym sądzić będą aniołów i ludzi, dobrych sądem pochwalenia i uwielbienia; złych zaś sądem potępienia.
-Jako daleko więcej rzeczy świeckie.
To jest sprawy, które się odnoszą do powszechnego użytku ludzi, domyślać się należy: godni i zdolni jesteśmy sądzić.
W.4. Którzy są wzgardzeni w kościele.
Ich raczej niż sędziów pogańskich wybierajcie na sędziów waszych.
W.5. Mówię to ku wstydowi waszemu.
Mówię to dla tej najbardziej przyczyny, żeby was słusznego wstydu nabawić. Albowiem komu się zda rzeczą prawdziwą i podobną do wiary, iżby pomiędzy wami nie było męża taką mądrością i roztropnością obdarzonego, żeby mógł roztrzygać spory pomiędzy braćmi?
-Między bratem swoim.
Między chrześcijanami.
W.7. Jest w was występek.
Wyraz grecki oznacza niejaką niedołężność i niemoc duszy, przez którą ulegali gniewowi lub chciwości; i pobudzali się do zanoszenia swych sporów przed sędziów pogańskich.
-Sądy… miewacie.
Spory i zajścia.
-Czemu raczej krzywdy nie podejmujecie.
Nie znosicie krzywdy, jak przystoi na chrześcijan.
-Jest występek w was.
Acz nie zawsze jest grzech prawować się i pozywać kogo: wszakże rzadko bez grzechu być może: gdy się kto prawuje albo przez łakomstwo, albo z nienawiścią, z gniewy i swary, albo przyczyniając fałszu i zdrady, albo ze zgorszeniem innych. Przeto przystojniej jest miłości i doskonałości chrześcijańskiej, raczej krzywdę i szkodę cierpieć, aniżeli się prawować.
W.9. Nie mylcie się.
Sądząc iż niektóre z tych rzeczy które będę wyliczał nie są grzechami, a przynajmniej ciężkiemi, jak naprzykład proste porubstwo.
-Ani psotliwi.
Ci są właściwie którzy się nazywają niewieściuchami, to jest nierządnice płci męskiej.
W.10. Złorzeczący.
Którzy innych potwarzają.
W.11. I tymeście niektórzy byli.
To jest, byli niegdyś niektórzy z was, co się tymi grzechami kalali.
-Aleście omyci.
Aleście obmyli te brudy grzechowe przez chrzest i pokutę.
-Aleście poświęceni.
Nie tylko żeście obmyli zmazy grzechowe, ale razem także dostąpiliście świętości Bożej łaski.
-Aleście usprawiedliwieni.
Dostąpiliście przez chrzest święty prawdziwego usprawiedliwienia.
-W imię… Jezusa Chrystusa.
Przez zasługi Pana i Odkupiciela naszego Jezusa Chrystusa. Całe bowiem nasze usprawiedliwienie i odnowienie od początku do końca przypisuje się zasługom męki Chrystusowej.
-I w Duchu Boga naszego.
Mocą Ducha Świętego pochodzącego od Boga naszego. Jemu się bowiem szczególniejszym sposobem przypisuje w Piśmie świętym to wszystko co się odnosi do naszego poświęcenia.
Stąd znać, że usprawiedliwienie jest nie tylko za sprawiedliwego poczytanie, ale prawdziwe omycie, poświęcenie, grzechów zgładzenie, a sprawiedliwości użyczenie.”

,,W tych dniach zdarzyło się, że poszedł na górę, aby się modlić. Całą noc spędził na modlitwie z Bogiem. Gdy nastał dzień, przywołał do siebie swych uczniów, wybrał z nich dwunastu i nazwał ich apostołami: Szymona, którego nazwał Piotrem, i brata jego Andrzeja; Jakuba i Jana; Filipa i Bartłomieja; Mateusza i Tomasza; Jakuba syna Alfeusza i Szymona zwanego Gorliwcem; Judę Jakubowego i Judasza Iszkariota, który stał się zdrajcą.
Zstąpiwszy z nimi na dół zatrzymał się na równinie. Wielka rzesza uczniów jego i bardzo liczni ludzie z całej Judei i Jerozolimy oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu zbiegli się, aby go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swoich niemocy. Także ci, których nękały duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. Każdy z tej wielkiej rzeszy starał się go przynajmniej dotknąć, bo wychodziła od niego moc, która uzdrawiała wszystkich.” Łk 6, 12-19

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz z ks. Wujka:

,,W.12. Nocował na modlitwie.
Patrz jakie Pan przygotowanie uczynił, pierwej nixli apostoły obrał. Dając przykład kościołowi pilnej i nieprzestajnej modlitwy natenczas, gdy kapłany święcą, i każdemu który co znacznego chce począć ku chwale Bożej.
W.13. Które nazwał apostoły.
Acz apostoł po grecku tylko znamienuje posłańca, albo posła: wszakże to jest imię najwyższego urzędu, przełożeństwa i godności w kościele Pana Chrystusowym: z którego kiedy wypadł Judasz, na to miejsce Maciej był wybrany, aby liczbę dwanaście napełnił.”