W imię Prawdy! C. D. 601

30 września 2024 roku – ciąg dalszy

W tym dniu przeczytałem ważne dla mnie poniższe treści:

,,Rachunek sumienia z obowiązków stanu.
Oprócz obowiązków osobistych ma każdy człowiek obowiązki stanu, które również kierowane są zasadami etyki Chrystusowej.
Czy nie starałem się o urząd, nie mając do tego odpowiednich zdolności i przygotowania? Czy awansowałem ludzi, lub zlecałem im obowiązki odpowiedzialne bez ich odpowiedniej kwalifikacji, jedynie ze względów znajomości lub bojaźni? Czy nie uczyniłem czegoś, co jest niezgodne z przysięgą?
Czy nie zaniedbałem w moich obowiązkach czegoś, co w razie potrzeby wielkie przyniesie szkody narodowi? Czy z niedbalstwa lub lekkomyślności nie narażałem życia mych bliźnich podwładnych? Czy dbałem należycie o duchowe dobro mych podwładnych? Czy nie użyłem mego urzędu na szkodę Kościoła? Czy nie dawałem złego przykładu podwładnym: pijaństwem, karciarstwem, rozpustą, lenistwem, plugawą mową, lub czymkolwiek innym? Czy strzegłem należycie tajemnic urzędowych?
Jako sędzia: Czy nie wydawałem wyroków wbrew sprawiedliwości? Czy nie zaniedbałem należytego zbadania sprawy?
Jako lekarz: Czy należycie przygotowuje się do spełnienia obowiązków wobec chorych, którzy w me ręce składają los życia? Czy nie stosuję wobec chorych zakazanych etyką zabiegów? (procuratio, abortus, euthaniasia, sterilisatio, etc.).
Politycy powinni zapytać siebie samych, czy znają zasady moralne polityki chrześcijańskiej, czy czytają odpowiednie encykliki Papieży, czy nie zaniedbują się w nabywaniu cnót politycznych? Czy nie popierałem uchwał i postepowania sprzecznego z sumieniem? Czy nie byłem zbyt ustępliwy i lękliwy wobec zakusów wrogów Kościoła?
Największe obowiązki i odpowiedzialność połączone są z urzędami publicznymi i dlatego wymagają znajomości praw moralnych, kierujących tymi działaniami i specjalnych cnót kierowniczych. Popełnia ciężki grzech, kto dążąc do urzędu, nie stara się o nabycie odpowiednich wiadomości moralnych, zawodowych i cnót, którymi się posłuży przy wykonywaniu obowiązków. Należy więc poznać katechizm nie tylko postepowania osobistego, ale i publicznego. Nauka Kościoła ma wiele dzieł podręcznych dla publicznego życia chrześcijan.

Krótki rachunek sumienia dla osób często chodzących do spowiedzi.
Ty, który często szukasz usprawiedliwienia w Sakramencie Pokuty, rozważ czy częste spowiedzi robią cię istotnie sprawiedliwym przed Bogiem i lepszym względem bliźnich? Czy one nie stały się dla ciebie pobożnym, lecz bezpożytecznym dla duszy twej zwyczajem, jeśli na główne wady i na najczęstsze uchybienia twoje żadnego wpływu nie mają? Czy przeciwnie nie nabierasz pysznego przekonania o sobie, żeś pobożniejszy, wyższy duchowo od tych, co takim jak ty praktykom religijnym nie są oddani dla ciężkiej pracy, lub obowiązków swoich?
Czy zobowiązany do tych praktyk wypełniasz je sumiennie, z uczuciem, a nie tylko dla zwyczaju, bez zastosowania do nich całego postępowania i całego życia twojego? Czy zamiast budować nie gorszysz drugich takim powierzchownym tylko nabożeństwem? Czy dla miłych ci nabożeństw, dla odmawiania długich pacierzy nie zaniedbujesz swych obowiązków? Czy zamiast pociągać najbliższe otoczenie do Sakramentów świętych i na nabożeństwa, nie zniechęcasz ich właśnie do tego przez swe zachowanie wyróżniające cię od drugich w kościele, a ośmieszające najświętsze praktyki?
Czy miłość Boża jest w tobie miłością czynną, to jest wydaną na spełnienie Jego woli i na uczynki miłości względem bliźnich twoich? Czy pamiętasz o tym, że nad pacierze milsze są Bogu uczynki miłosierdzia i gorliwe spełnianie obowiązków swojego powołania i stanu?
Czy nie wpadasz w przesadę, nie męczysz swej duszy i swego spowiednika tysiącami drobnych skrupułów, które mącą twój spokój i oddalają od Boga będącego Bogiem pokoju? To nie On ci je podsuwa; Bóg nie sprawia takich wstrząśnień wichrzących w twym sercu; Bóg wtedy nawet, gdy grzeszącym wyrzuca ich błędy, czyni to z nieopisaną słodyczą, a potępiając pociesza nas zarazem. Bóg upokarza nie wnosząc w dusze trwogi, a pociąga ku sobie w ten sposób, że wstydząc się swej nędzy, nie tracimy przecież pokoju. Niepokoje mają zawsze swe źródło w miłości własnej; podczas gdy miłość Boża jest źródłem pokoju. Zresztą, co wiesz, że nie z twej woli wynikło, to nie jest ani grzechem, ani nawet niedoskonałością i nie bój się tego, czego bynajmniej nie chciałeś. Jeżeli ci zaś o grzechy powszednie chodzi, to trzeba się upokarzać za nie, trzeba zapłakać nad nimi, gdy się je spostrzeże, ale obżałowanie zależy już zostawić za sobą, a dążyć dalej ku Bogu, który nie jest nieprzyjacielem, czyniącym na nas zasadzki, lecz ojcem, który nas kocha i który nas chce zbawić.
Zastanów się dobrze, czy, czyniąc sobie skrupuły z jednej mimowolnej myśli, z niedokończonego pacierza, przełamanego dla bardzo ważnej przyczyny postu, ty, który się bardzo często spowiadasz z rzeczy nie wartych spowiedzi, czy czynisz sobie skrupuły z posądzeń, plotek niby niewinnych, na jakich drudzy cierpią; czy nie zostajesz, często przystępując do Stołu Pańskiego, niepojednany z tymi, z których może od dawna niepojednany jesteś z winy twojej? Czy czujesz te skrupuły, gdy bawisz się obmową nieobecnych i wydawaniem sądów surowych o ludziach za błędy, za które może ty sam odpowiesz kiedy przed Bogiem? Czy czynisz je sobie z tego wszystkiego, czym dobrowolnie rujnujesz swoje zdrowie? Czym zatruwasz pogodę myśli twojej, czym może szarpiesz zbolałe serce twoje? Czym łasce Bożej zagradzasz do duszy twej dostęp?
To są skrupuły, jakie mieć słusznie powinieneś, bo komu wiele jest dane, ten z wielu rachunek zdać musi.

Żal za grzechy.
Jest to boleść duszy i znienawidzenie popełnionych grzechów z mocnym postanowieniem niegrzeszenia więcej. Ten żal powinien być wewnętrzny, to znaczy nie tylko objawiać się w słowach, ale rodzić się w sercu. Powinien być również nadprzyrodzony, czyli wypływać z łaski i z pobudek nadprzyrodzonych. Ten żal wreszcie musi być powszechny i nade wszystko tzn. iż nienawidzimy wszystkie grzechy i bardziej niż wszystko inne.
Do wzbudzenia takiego żalu dopomoże nam odmówienie któregoś z pslamów pokutnych lub Confiteor.

Zadośćuczynienie za grzechy.
Kara wieczna, na którąśmy przez grzech śmiertelny zasłużyli, została nam zamieniona na lekkie zadośćuczynienie, które obejmuje kary doczesne, a w szczególności pokutę naznaczoną przez spowiednika. Intencja wypełnienia pokuty naznaczonej przez spowiednika, jest warunkiem koniecznym do ważności rozgrzeszenia. Bez niej Sakrament Pokuty nie byłby całkowity, bo chęć zadośćuczynienia, jest jedną z istotnych części Sakramentu. Obowiązek dopełnienia pokuty ciąży na penitencie dopóty, dopóki jej nie wypełni. Trzeba więc ją odprawić jak najprędzej by uniknąć zapomnienia.

Odpusty.
Odpust jest to darowanie przez Boga kary doczesnej za grzechu już odpuszczone co do winy. Przez odpusty darowuje Kościół tę karę w taki sposób, że żywym przez zwolnienie, a umarłym przez modlitwę, przydziela nieskończone zadośćuczynienia Jezusa Chrystusa i nieprzebrane zadośćuczynienia Najświętszej Maryi Panny oraz Świętych, stanowiące skarb duchowy Kościoła.
Odpusty są dwojakie: zupełne, czyli odpuszczenie całej kary doczesnej za grzechy i cząstkowe, czyli odpuszczenie tylko części kary doczesnej za grzechy.
Warunki, aby ktoś mógł zyskać dla siebie odpusty:
Aby ktoś mógł zyskać dla siebie odpusty trzeba:
a)aby był ochrzczony i nieekskomunikowany.
b)miał przynajmniej ogólną intencję ich dostąpienia.
c)należycie wypełnił przepisane uczynki.
d)był w stanie łaski przynajmniej na końcu przypisanych uczynków i nie był przywiązany do żadnego grzechu powszedniego, gdy idzie o uzyskanie zupełnego odpustu.

Kto nie może zyskać danego odpustu zupełnego, może go jednak dostąpić cząstkowo zależnie od warunków, które posiada.
W szczególności co do odpustów zupełnych należy odróżnić te, które można dostąpić tylko raz na dzień, lub raz w miesiącu i te, które można dostąpić, ilekroć spełniamy odpowiednie warunki.
Spowiedź wymaganą, dla niektórych odpustów można odbyć 8 dni przed dniem wyznaczonym lub podczas jego oktawy. Komunię zaś można przyjąć jeden lub dwa dni przed dniem wyznaczonym, lub podczas oktawy. Ponadto osoby, które zwykle spowiadają się dwa razy na miesiąc i co dzień, lub prawie co dzień przystępują do Komunii, nie są obowiązane dodatkowo się spowiadać, by uzyskać odpusty.
Co się tyczy modlitw na intencję Ojca świętego należy brać pod uwagę następujące zasady:
Jeżeli chodzi o odpust cząstkowy lub zupełny, który raz tylko w dniu otrzymać można, wystarcza odmówić tylko jedno Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu, lub jakąkolwiek inną ustną modlitwę na intencję Ojca świętego. Jeśli zaś chcemy uzyskać odpust zupełny, kilka razy na dzień musimy za każdym razem odwiedzić kościół i odmówić 6 razy Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu na intencję Ojca świętego.
W wykorzystywaniu odpustów trzeba unikać skrajności: czy to lekceważenia z jednej strony, czy też uganiania się za nimi w sposób przesadny.”

W imię Prawdy! C. D. 273

13 kwietnia 2024 roku ciąg dalszy

W tym dniu odnalazłem także w śpiewniku ks. Siedleckiego wartościowe modlitwy:

,,WEZWANIE POMOCY DUCHA ŚWIĘTEGO PRZED RACHUNKIEM SUMIENIA:
O Boże nieskończonej dobroci, pragnę szczerze wyspowiadać się z wszystkich grzechów moich; lecz wiem, że bez Twej pomocy nic uczynić nie mogę; dlatego udaję się do Ciebie, byś mi udzielił pomocy Ducha Świętego.
Zstąp Duchu Święty, oświeć rozum mój i napełnij światłością serce moje, abym poznał nie tylko brzydkość i okropność grzechów moich, ale nadto, aby za nie żałował, szczerze się wyspowiadał i więcej do nich nie wracał”.

,,MODLITWA PRZED SPOWIEDZIĄ ŚWIĘTĄ:
Panie Jezu Chryste, Boże najukochańszy i Zbawicielu mój, spojrzyj na nędznego grzesznika u stóp Krzyża Twojego. Jakiż wstyd mnie ogarnia; Tyś mi tyle dobrodziejstw wyświadczył, z nieba na ziemię zstąpiłeś i tyle cierpień i mąk poniosłeś i w końcu życie Swoje za mnie dałeś, a jam się okazał tak niewdzięcznym i tyle złości przeciw Tobie uczyniłem. Gdybyś mnie był ukarał, jak, Boże Sprawiedliwy, ukarałeś złych Aniołów po pierwszym zaraz grzechu, byłbym teraz i na całą wieczność nieszczęśliwym! Wszakże mimo mej niewdzięczności, Tyś zawsze był i jesteś pełen miłości i miłosierdzia względem mnie. O Jezu najmilszy, jakże mi serdecznie żal, żem Cię tak często i tak ciężko obrażał! O gdybym Cię był zawsze, Dobro Najwyższe i miłości Najgodniejsze, przez całe życie moje, z całego serca i nadewszystko miłował! Błagam Cię pokornie, Panie i Zbawicielu mój, przebacz mi łaskawie wszystkie grzechy i przyjmij mnie znowu do łaski Swojej świętej. Brzydzę się, nienawidzę i wyrzekam się wszystkich grzechów moich i mocno stanowię, mój Boże, odtąd prawdziwie się poprawić. Ciebie pragnę na zawsze nadewszystko miłować i wszelkiej okazyi i niebezpieczeństwa unikać, abym na nowo nie zgrzeszył.
O Najświętsza Panno Maryo, Matko Boża, przyczyń się za mną, abym tę spowiedź świętą dobrze odprawił i przebaczenie otrzymał.
Aniele Stróżu mój, bądź zawsze przy mnie i wspieraj mię, abym od tej chwili już nigdy grzechu nie popełnił, lecz bogobojnie żył. Amen”.

,,MODLITWA PO SPOWIEDZI:
Boże i Ojcze mój! Jak wielką jest dobroć Twoja dla mnie! Dla nieskończonych zasług Pana Jezusa przez usta Kapłana, zastępcy Twego, odpuściłeś mi grzechy. Mam więc tę mocną nadzieję, żem znowu jest miłem Tobie dzieckiem. Cześć, chwała i dziękczynienie niech Ci będzie, Ojcze miłosierdzia, za tę wielką niezasłużoną łaskę, o której nigdy nie zapomnę i dlatego pilnie grzechów strzedz się będę, abym nigdy do nich nie powrócił. Pobłogosław Ojcze niebieski mojemu postanowieniu i dodaj mi siły do wiernego zachowania aż do śmierci. Błagam Cię o to przez Krew Pana Jezusa, która za mnie na krzyżu płynęła i dla zasług Najświętszej Panny Maryi i wszystkich Świętych. Amen”.

,,AKTY PRZED KOMUNIA ŚWIĘTĄ:
Panie Jezu Chryste, Boże i Zbawicielu mój! Wierzę mocno, iż w Przenajświętszym Sakramencie, który przyjmować mam, jest prawdziwe Ciało, Krew, Dusza i Bóstwo Twoje, pod przymiotami chleba; a to wierzę jako i inne artykuły wiary świętej, żeś to Sam objawił i do wierzenia podał.
Kłaniam się Tobie, jako Najwyższemu Panu mojemu i jako Stwórcę mojego całem sercem wyznaję i czczę. Dziękuję Ci, o Boże mój, za wszystkie dobrodziejstwa Twoje, a osobliwie za postanowienie tego Najświętszego Sakramentu, za co niech Cię wszyscy Święci i stworzenia Twoje chwalą i błogosławią na wieki.
Mam nadzieję w dobroci i miłosierdziu Twojem, że dawszy mi Siebie samego, dasz mi też odpuszczenie wszystkich grzechów moich, łaskę Twoją i wiekuistą chwałę, o którą Cię przez zasługi Twoje, Mękę, Krew i śmierć Twoją, jak najpokorniej upraszam.
Miłuję Cię, o Boże mój, z całego serca i z całej duszy mojej. Żałuję, żem Cię Boga mojego, nieskończoną dobroć, kiedykolwiek obraził. Brzydzę się wszystkiemi grzechami mojemi. Mam stateczną wolę już się do nich nie wracać, za pomocą łaski Twojej świętej, o którą Cię pokornie proszę. Wyznawam, o Boże mój niegodność moją na przyjęcie Ciebie Boga mojego, dla tego z skruszonym sercem wzdycham do Ciebie Pana i Boga mojego: Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament teraz i na wieki wieków. Amen”.

,,AKTY PO KOMUNII ŚWIĘTEJ:
Wierzę, o Boże mój, że Ty sam, któryś dla mnie na krzyżu umarł, który w niebie z Ojcem i Duchem Świętym królujesz, jesteś teraz prawdziwie i istotnie w sercu mojem przytomny.
Kłaniam się Tobie jako Panu i Bogu mojemu. Ofiaruję Ci na dziękczynienie za tak wielki dobrodziejstwo Twoje , mnie całego i cokolwiek dobrego od początku świata stało się i aż do skończenia dziać się będzie.
Miłuję Cię z całego serca mego, a miłować Cię aż do śmierci i przez całą wieczność pragnę. Oddaję się na wolę Twoją, z ciałem i duszą moją. Niech się ze mną wszystko stanie, podług najświętszej woli Twojej. Tu mnie Panie siecz, tu mnie karz, tu mnie pal, tu nie przepuszczaj, byleś od świętej miłości nie oddalał i przepuścił mi na wieki. Który żyjesz i królujesz z Ojcem i Duchem Świętym na wieki wieków.
Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen”.

,,MODLITWA DO PANA JEZUSA UKRZYŻOWANEGO:
Oto ja, o dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed Obliczem Twojem a w największej żarliwości ducha proszę Cię, i zaklinam, abyś najżywsze uczucia wiary, nadziei i miłości wpoił w serce moje, tudzież prawdziwą pokutę za grzechy moje i najszczerszą a silną chęć poprawy udzielić raczył, gdy z wielkiem wzruszeniem i boleścią duszy mojej Twoje pięć ran rozpamiętywam i myślą w nich się zatapiam, mając to przed oczyma, co już mówił Dawid Prorok o Tobie, o dobry Jezu: ,,Przebodli ręce moje i nogi moje, i policzyli wszystkie kości moje”. (Ps 20). Amen”.

W imię Prawdy! C. D. 125

3 stycznia 2024 roku ciąg dalszy

Z książki pt. ,,Golgota a życie dzisiejsze”:

,,Ale kogóż to przeraża? Tych, którzy może dawniej zgrzeszyli nieczystością, tych, którzy nawet dłuższy czas nurzyli się w brudnej kałuży nierządu, tych, którzy już się z tego wyspowiadali lub koniecznie chcą się wyspowiadać i nowe życie zacząć za przykładem Marji Magdaleny.
Lecz dla innych te okropne rzeczy to jakby jakieś historyjki i bajeczki dla zaspokojenia ciekawości, jak to biczowanie wyglądało.
Wiecie, którzy to są?
To ci, którzy za to, że czasem pacierz zmówią, że może coś ofiarują na pobożne cele, chcieliby, jak Herod, by Jezus nie tylko ich nie upominał, nie karał, ale dał im dyspenzę od obowiązku zachowania czystości.

Raz gdy pewien ksiądz w nauce o biczowaniu Pana Jezusa piętnował grzech nieczysty, za który Jezus tak cierpi, jedne osoby wprost truchlały, a inne śmiały się.
Z ciekawości dowiadywałem się, jakie życie prowadziły te młode dziewczęta, które się śmiały.
Dowiedziałem się, że były to nałogowe rozpustnice.
Te byłyby na pewno wyrwały z rąk żołdaków rzymskich bicze i rózgi i siekałyby niemi Jezusa.

Żołnierze widząc całe Ciało Jezusa posiekane, pełne ran otwartych i cały słup spryskany Krwią, a kałuże krzepnące pod słupem, Jezusa całkiem bezwładnie zwisającego, na pół jeszcze żywego, zaprzestali biczowania.
Jeden z nich przecina powrozy i Jezus pada bezsilny na Swoją Krew, zastygającą pod słupem.
Co im Piłat kazał, już wykonane, ale że jeszcze nie ma rozkazu, co dalej z Jezusem robić, więc postanowiło żołdactwo zabawić się Nim w tak zwanego ,,króla”.
,,Przecież to Król żydowski” – woła jeden, więc musimy Mu oddał hołdy należne.
,,Ale przedtem trzeba Go ubrać po królewsku” – zauważa drugi. Reszta z radością myślę tę podejmuje.

Jeden biegnie do składu i przynosi stamtąd stary, podarty płaszcz żołnierski koloru czerwonego i narzuca szyderczo na pokrwawione ramiona i plecy Jezusa, bo król nie może przyjmować hołdu bez płaszcza monarszego.
Drugi wybiega z wartowni i wynosi kilka cierniowych gałęzi, przeznaczonych do palenia wieczorem, splata z nich rodzaj wianka i wkłada na głowę Jezusa Króla, który musi mieć i koronę.
Inny przynosi trzcinę i powiada: ,,To będzie berło dla żydowskiego króla”.

Tak ubranego Jezusa pchają wśród głośnego śmiechu i drwin ku kamieniowi, który wybrali na tron królewski; tam sadowią Jezusa i teraz zaczyna się składanie szyderczego hołdu.
,,Witaj królu żydowski” – wołają, przyklękając, a jako podatek wymierzają Mu policzki.
Inni plują Mu w Twarz i tak pogańskie plwociny mieszają się z żydowskiemi, które jeszcze pozostały z podwórza Kajfaszowego.
Któryś wyrywa Jezusowi trzcinę i bije Go tak mocno po głowie, że kolce cierniowej korony wciskają się coraz głębiej poza skórę, a Krew kropelkami spada po wybladłem czole Jezusa.

Jak już wyżej wspomniałem, każdy grzech sądził i osądził Jezusa.
Jakiż grzech po nieczystości, która tak przerażająco Jezusa pokaleczyła przez biczowanie, jaki grzech teraz znęca się nad Jezusem Królem wyśmiewanym?
Głupota prostactwa żołnierskiego, ale połączona z pychą.
Głupi był pachołek, który Jezusa pierwszy raz uderzył w Twarz u Annasza, głupi prostacy byli ci, którzy znęcali się nad Jezusem w podwórzu Kajfasza.
I jeszcze teraz głupota prostacka chce sobie użyć na Jezusie.
Czemuż tyle razy ta głupota prostactwa niewykształconego katuje Jezusa?

Bo takich niestety jest i będzie na świecie najwięcej, jak zresztą Pismo święte powiada ,,Niezliczone są rzesze głupców”.
Prawdziwie wielkie charaktery i umysły nigdy pyszne nie będą. Pycha jest siostrą głupoty. Im większy geniusz, tem pokorniejszy. ,,To wiem, że nic nie wiem” powiedział największy mędrzec.
A dlatego, że niewykształceni dadzą się najłatwiej użyć jako narzędzia do najgorszych zbrodni, zwłaszcza gdy przytem obudzi ktoś w nich pychę, która zawsze idzie z głupotą. Tylko ograniczone lub patologiczne natury bywają pyszne.
Od takich można spodziewać się najgorszych rzeczy i zbrodni wszelakich.

Widzieliśmy, co tacy robili z Jezusem na podworcu Kajfasza i Piłata.
A dziś poznacie ich po tem, że głupi, pyszni i niewykształceni, lub zaledwie czytać i pisać jako tak umiejący, Boga samego krytykować będą, a nawet starają się całkiem skasować Boga w wmówić, w kogo się da, że Boga nie ma, że duszy nie ma, że piekła nie ma, że spowiedź to wynalazek księży (a może i choroby to wynalazek lekarzy?)
Oni mądrzejsi od Boga, bo oni mają nową wiarę aż z Ameryki i jeszcze za to, że przyjęli tę nową wiarę, dolary dostają.
Ludzie, czy weźmiecie wy towar od kupca taki, do którego on dopłaca?

,,Mało warta ta nowa amerykańska religja, kiedy aż dolarami trzeba do niej dopłacać” powiedział któryś góral.
A wiecie, co są te dolary dopłacane? To te same pieniądze, jakie Judasz wziął za sprzedanego Jezusa.
Tylko Judasze biorą pieniądze za wyparcie się Jezusa i Jego prawdziwej Wiary.
Ich pycha aż Jezusa chce poprawić i Jego Wiarę a ich głupota uplotła koronę na Głowę Jezusa i najeżyła ją cierniami pychy szatańskiej.

Jezus nauczał, że jest Bóg, że jest piekło, że jest dusza, że Spowiedź, Małżeństwo to są Boskie Sakramenta tak samo, jak i Sakrament Ołtarza.
A te głuptaki wrzeszczą: ,,to nieprawda”, a te ich głupie bluźnierstwa, to jest tak korona, jaką wbija ludzka pycha na Boską Głowę Jezusa za to, że Jezus inaczej uczył niż oni zrozumieć mogą.
Oni chcą kolcami swej głupoty przebić Boską Głowę Jezusa, jak ci żołdacy, gdy Mu na skronie wtłoczyli cierniową koronę.
Ci kolcami swej głupoty pychą nadętej chcieliby zniszczyć Jezusową Mądrość, bijąc ciernie aż w Jego mózg.

Ci zaś, którzy Jezusa policzkowali, pluli na Jego Twarz, są przedstawicielami tych, którzy dziś mówią nieczyste żarty, niemoralne piosenki śpiewają, bluźnią.
A ci znowu, którzy słuchają tych żartów, czy bluźnierstw, a nie przeszkadzają im, ale raczej zachęcają przez śmiechy lub jawne pochwały, a nawet i sami nowe dodają, są następcami tych z podworca Piłatowego, którzy bili Jezusa trzciną po Głowie, by ciernie głębiej weszły.
Nieczystość ogłosiła Jezusa u Heroda, raczej przez Heroda wariatem, a tutaj u Piłata ubiczowała Go.
Głupota zaś, połączona z pychą, wbiła na Jezusa Głowę cierniową koronę, a przy tem wypoliczkowała Go i spluła.

Już się żołdactwo aż zmęczyło z naigrawania, nim przyszedł rozkaz od Piłata, by Ubiczowanego nazad przyprowadzić do sali sądowej.
Gdy Piłat zobaczył Jezusa, tak zmasakrowanego, tak szyderczo przybranego na króla-błazna, zgroza go ogarnęła.
Patrząc długo na Jezusa, pomyślał sobie, że teraz, to chyba nawet szatan musiałby się wzruszyć widokiem tak skatowanego i pohańbionego Jezusa”.

ŁASKA KRZYŻA C. D. #19

20 lutego 2023r.

Prześladowca nr 2 na stronie internetowej napisał, że powołano komisję teologiczną między innymi w mojej sprawie. Nikt mnie nie informował o tym. Autor treści dodał także, że moją taktyką jest to oczernianie, produkowanie fałszywych dowodów, produkowanie donosów na policję, itd. Przypisał mi także chęć odwetu, kłamstwa, nienawiść, pomówienia. Uznał moje zachowania za niebezpieczne.

Na wyżej wymienionej stronie cały czas widniał końcowy opis aktualności, w którym byłem nazwany między innymi niebezpiecznym szaleńcem.

21 lutego 2023r.

Prześladowca nr 2 na fb dodał wpis, w którym stwierdził, że kłamstwami wciąż zwodzę i pociągam otumanionych ludzi. Wpis udostępnił prześladowca nr 3.

1 marca 2023r.

Prześladowca nr 2 wysłał grupowego maila, w którym przypisał mi upadek i zniszczenie kapłaństwa i być może wydalenie z kapłaństwa. Dołączał mnie do grona: szaleńców i rzezimieszków. Nazwał mnie oczerniającym innych, pysznym, zakompleksionym i niezrównoważonym psychicznie małym księdzem. Dodał też, że w kurii mają zamiar mnie wywalić.

Dowiedziałem się także, że na swojej grupie zwolenników prześladowca nr 2 pisał o posunięciach kurii jako świeżych bułeczkach. Dodatkowo cały czas informował na stronie internetowej o przebiegu sprawy dotyczącej mojej osoby nie szanując absolutnie domniemania niewinności.

6 marca 2023r.

Kapłan pracujący w  kurii powiedział do kilkunastu osób o mnie, że chłopak się pogubił, zdradził tajemnicę spowiedzi i w związku z tym choćby 100 osób stanęło w jego obronie to i tak będzie osądzony i skazany na podstawie oskarżenia jednej osoby.
Kapłan nie odwołał tych słów do tej pory.

15 marca 2023r.

Dowiedziałem się, że prokurator umorzył śledztwo w sprawie przeciwko prześladowcom nr 1, 3 i 4. Z uzasadnienia dowiedziałem się między innymi, że prześladowca nr 1 nie miał zamiaru robić zamieszania w kaplicy, że nie groził mi i nie chciał wyciągać mnie z konfesjonału. Natomiast prześladowca nr 3 i 4 w dniu 15 listopada przyjechali się pomodlić  i nie pamiętają, czy rozdawali ulotki na mój temat.

Prokurator ponadto opisywał w uzasadnieniu, na czym polega nękanie. Choć wszystko z opisu zgadzało się z moimi zeznaniami i rzeczywistością, to jednak wyszło na to, że wiarę dano nie kapłanowi, lecz prześladowcom.

30 marca 2023r.

Kapłan wyznaczony do prowadzenia dochodzenia w mojej sprawie dzwonił do mnie na mój prywatny numer. Rozmowa miała charakter poza formalny. Czułem w rozmowie, że jest wywierany na mnie nacisk, abym wpłynął i powstrzymał działania osób świeckich, które rozpoczęły samodzielną akcję zbierania podpisów pod listem poparcia dla mojej osoby i mojej posługi kapłańskiej. 

6 kwietnia 2023r.

Osoba dawniej bardzo mi przychylna napisała mi życzenia, w których nawoływała do przemiany siebie. Dodała też, że nikt mnie nie czyni cierpiętnikiem, tylko ja sam.

13 kwietnia 2023r.

WYBACZAM Z SERCA WSZYSTKIM I PROSZĘ O WYBACZENIE, JEŚLI KOGOŚ ZRANIŁEM. NA PEWNO ŚWIADOMIE NIE CHCIAŁEM NIKOMU WYRZĄDZIĆ KRZYWDY. MODLĘ SIĘ ZA WSZYSTKICH, O KTÓRYCH NAPISAŁEM I PRAGNĘ ICH ZBAWIENIA.

Niestety dochodzi do mnie wiele informacji, że przez wiele osób zostałem już osądzony i skazany. Mam jednak pokój serca. Dzisiaj nawet jest Ewangelia o Zmartwychwstałym, który przychodzi do Apostołów i mówi: ,,Pokój wam”. Przyjmuję kochany Jezu Twój pokój i nie lękam się żadnych cierpień na tej ziemi. Ofiaruję je wszystkie w intencji nawrócenia i uświęcenia kapłanów. Niech święci kapłani odnowią oblicze tej ziemi i dadzą prawdziwe światło wiernym świeckim, którzy potrzebują świętych kapłanów.

(DOTYCHCZASOWE TREŚCI PUBLIKOWANE PRZEZE MNIE W DNIACH 29 CZERWCA- 8 SIERPNIA 2023 ROKU BYŁY NAPISANE PRZEZE MNIE W DNIACH 4 KWIETNIA (WIELKA ŚRODA) – 13 KWIETNIA 2023 ROKU).

Ciąg dalszy nastąpi…

ŁASKA KRZYŻA C. D. #18

Styczeń 2023r.

Zadzwoniłem do pasterza i powiedziałem, jaki atak jest na mnie planowany w sprawie sakramentu pokuty i pojednania.

Styczeń 2023r.

Jeden z kapłanów wyraził się, że nie mam nominacji na kapelana kaplicy. Natomiast na pytanie, dlaczego nie ma na stronie kaplicy wielu moich kazań i konferencji, wyraził się, że administrator zmęczył się moimi kazaniami i sam z siebie mnie ograniczył.

5 luty 2023r.

Kapłan, który zaprzeczał wcześniej mojej nominacji, przyznał, że jestem jednak kapelanem kaplicy.

14 luty 2023r.

Pasterz zaprosił mnie na spotkanie 15 lutego.

15 luty 2023r.

Gdy wszedłem do pasterza, czekały na mnie dwa dokumenty: Dekret rozpoczęcia dochodzenia wstępnego, w którym do kanonów z upomnienia został dodany kanon o spowiedzi. Dodatkowo otrzymałem dekret – nakaz karny odwołujący upoważnienie do spowiadania. Nie było ponownie miejsca na rozmowę i wytłumaczenia. Jedynie zapytałem o niezrozumiałe słowo w dokumencie i wyszło, że jest błąd. Kapłan – sędzia wyszedł wydrukować na nowo, a ja w tym czasie powiedziałem do pasterza: ,,przyjmę wszystko jak baranek”. Przyjąłem dokumenty i wyszedłem.

Tego samego dnia jeden z kapłanów zadzwonił do mnie, że wie od pasterza o moich ograniczeniach. Pytał dodatkowo, jak będzie z konferencjami w kaplicy. Odpowiedziałem, że normalnie będę głosił. Kapłan chciał, żebym ogłosił ludziom po konferencji tą wiadomość i odniósł się do decyzji pasterza. Powiedziałem, że nie mam takiego obowiązku. Kapłan ogłosił tą informację w kaplicy kilka dni później bez mojej zgody.

Tego dnia postanowiłem wyjechać w góry, poczytać, odpocząć. Dzwoniłem także do kapłanów z innej diecezji, którzy są biegli w prawie kanonicznym z prośbą o pomoc prawną.

19 lutego 2023r.

Prześladowca nr 5 – tata prześladowców nr 3 i 4 wysłał mi 2 smsy z treściami takimi jak na stronie fb prześladowcy nr 2.

Ciąg dalszy nastąpi…