W imię Prawdy! C. D. 498

14 sierpnia 2024 roku ciąg dalszy

Tego dnia ważne był dla mnie także poniższe fragmenty z Pisma świętego:

,,Ja jako szczep winny wydałam wdzięczną wonność, a kwiaty moje owocami czci i bogactwa. Jam matka pięknej miłości i bogobojności, i poznania, i nadziei świętej. We mnie wszelka łaska drogi i prawdy, we mnie wszystka nadzieja żywota i cnoty. -Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy mnie pragniecie, i najedzcie się owoców moich! Albowiem duch mój słodszy jest nad miód i plastr miodu. Pamięć moja na pokolenia wieczne. Którzy mię jedzą, jeszcze łaknąć będą, a którzy mię piją, jeszcze pragnąć będą. Kto mnie słucha, nie będzie zawstydzon, a którzy przeze mnie działają, nie zgrzeszą. Którzy mię objaśniają będą mieć żywot wieczny.” Mdr 24, 23-31

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz ks. Wujka:

,,W.23. Jako winne drzewo wypuściłam wdzięczną wonność.
Drzewo zaleca się zapachem gdy kwitnie i owocem gdy dojrzały wisi. Po kwiatach wreszcie mądrości, jak w drzewie następuje owoc czci i chwały.
W.24. Pięknej miłości.
Może się wytłumaczyć przez dobrej miłości, przymiotnik ten dodany, żeby odróżnić od nędznej i bezecnej.
-Bogobojności i uznania.
Tj. Boga.
-Nadziei świętej.
Przez którą ufni Bogu dóbr niebieskich oczekujemy.
W.25. Wszystka łaska drogi i prawdy.
Przezemnie otrzymuje się wszelka łaska, która zależy i na poznaniu prawdy, i na znajomości drogi do niej.
-Cnoty.
Czerstwości, mocy, siły i wsparcia.
W.27. Duch mój.
Mądrość przyznaje sobie ducha, podobnie jak wyżej duszę przyznawała. Oznacza zaś pod imieniem ducha swoję naturę, z siebie, przez naukę prawa i dzieła cudowne, tchnącą u ludzi woń miłą; w ten sposób powiedziano i Mdr 12, 1: ,,o jako dobry i słodki jest, Panie, duch twój”, czego brać nie należy za Ducha Świętego gdyż i do samego Ducha Świętego powiedziećby można: ,,o Panie, jak słodki jest duch twój”.
W.28. Pamiątka.
Tą pamiątką jest prawo, przez mądrość bożą wiernym zostawione, a to na własność wieczystą.
W.29. Którzy mię jedzą, jeszcze łaknąć będą.
Mądrość bowiem jest pokarmem nie przesycającym nigdy.
W.30.Nie będzie zawstydzon.
Nic złego nie czyni czegoby się miał wstydzić.
-Którzy przez mię sprawują.
Którzy wspólnie ze mną pracują.
W.31. Którzy mię objaśniają.
Tłumacze moi, którzy innych uczą mądrości, jak mamy Daniel 12, 3: ,,którzy uczeni będą, świecić będą, jako światłość utwierdzenia: a którzy ku sprawiedliwości wprawują wielu, jako gwiazdy na wieki wieczne.”

,,Onego czasu, gdy Jezus mówił do rzesz, podniósłszy głos pewna niewiasta z rzeszy, rzekła mu: Błogosławione łono, które Cię nosiło i piersi któreś ssał. A on rzekł: I owszem, błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go.” Łk 11, 27-28

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz ks. Wujka:

,,W.27. Błogosławiony żywot.
Podnośmyż też i my (mówi wielebny Beda) głosy nasze z kościołem powszechnym, którego ta niewiasta figurą była: podnośmy serca między ludźmi, i mówmy zbawicielowi naszemu: Błogosławiony żywot który cię nosił, i piersi któreś ssał. Albowiem prawdziwie błogosławiona jest matka która porodziła króla onego, który niebo i ziemię rządzi i sprawuje.
W.28. I owszem błogosławieni.
Nie przyć Pan temi słowy, żeby matka jego przeto że go poczęła i wychowała, nie miała być błogosławiona: gdyż tak wyżej anioł do niej mówił: Nalazłaś łaskę u Boga, oto poczniesz w żywocie, itd. i Elżbieta Duchem Świętym napełniona, rzekła: Błogosławionaś ty między niewiastami, i błogosławion owoc żywota twego. Ale pochwalając i potwierdzając to niewieście słowo, daje drugą większą i pospolitszą, a ktemu nie cielesną ale duchowną przyczynę błogosławieństwa, dla pociechy wszystkich wiernych swoich: że nie tylko Maryja Bogarodzica jest błogosławiona: ale i ci wszyscy, którzy słowo Boże duchownie w sercu poczynają, co bywa słuchając: a poczęte rodzą, i jakoby piersiami karmią, gdy słowa słyszanego strzegą i pełnią je.”

 

W imię Prawdy! C. D. 463

1 sierpnia 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa i liturgii godzin:

,,Słowo, które Pan oznajmił Jeremiaszowi: «Wstań i zejdź do domu garncarza; tam usłyszysz moje słowa». Zstąpiłem więc do domu garncarza, on zaś pracował właśnie przy kole. Jeżeli naczynie, które wyrabiał, uległo zniekształceniu, jak to się zdarza z gliną w ręku garncarza, robił z niego inne naczynie, według tego, co wydawało się słuszne garncarzowi.
Wtedy Pan skierował do mnie następujące słowo: «Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak ten garncarz? – mówi Pan. Oto bowiem jak glina w ręku garncarza, tak jesteście wy, domu Izraela, w moim ręku»”. Jr 18, 1-6

,,Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego”. Por. Dz 16, 14b

,,Wreszcie – podobne jest królestwo niebieskie do sieci zarzuconej w morze, którą złowiono ryby wszelkiego rodzaju. Gdy była pełna, wyciągnęli ją rybacy na brzeg i usiadłszy powybierali dobre ryby do naczyń, a złe odrzucili. Podobnie będzie przy końcu świata. Aniołowie wyjdą i wyłączą złych spomiędzy sprawiedliwych, a potem wrzucą ich do pieca ognistego. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Czy zrozumieliście to wszystko?” A oni odpowiedzieli: ,,Owszem” Wtedy rzekł do nich: ,,Dlatego każdy uczony w Piśmie, obznajmiony z prawami królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny wydobywającego ze swego skarbca rzeczy nowe i stare. Gdy Jezus ukończył tę przypowieść, odszedł stamtąd.” Mt 13, 47-53

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz ks. Wujka:

,,W. 47. Podobne jest królestwo niebieskie niewodowi.
Tą przypowieścią się oznacza, że nie wszyscy ludzie mają wnijść do Kościoła, tak jak nie wszystkie ryby łowią się siecią. Powtóre, iż się znajdują w Kościele ludzie wszelkiego narodu i pochodzenia, i źli wespół z dobrymi; jedni mają być skazani na męki wieczne, drudzy dostąpią żywota wiecznego.
W. 48. Wyciągnąwszy.
Rybacy.
W. 50. W piec ognisty.
Piekielny.
W. 52. Przetoż.
Jakby rzekł: Ponieważ rozumiecie, wiedzcież, iż wszelki nauczyciel, to jest biegły w prawie Bożem, wydobywa ze skarbu swojego, w królestwie niebieskiem rzeczy nowe i stare. Albo sens jest: ponieważ królestwo niebieskie podobnem jest do skarbu, przeto każdy uczony nauczyciel powinien z niego wydobywać i rzeczy nowe i stare.
-W królestwie.
W greckim jest, w królestwo, to jest, nauczony do opowiadania królestwa niebieskiego. Albo który jest sposobny do królestwa niebieskiego, to jest, do Kościoła; który ma odpowiednią naukę.
-Nowe i stare rzeczy.
Wszelkiego rodzaju pokarmy, czyli rzeczy niezbędne do życia. Oznacza zaś Chrystus, iż nauczyciel Ewangeliczny powinien być obdarzony wszelkiego rodzaju nauką i cnotą, żeby mógł wszystkim zadośćuczynić.”

,,Rzetelnie poznałem Mądrość, bez zazdrości przekazuję i nie chowam dla siebie jej bogactwa. Jest bowiem dla ludzi skarbem nieprzebranym: ci, którzy go zdobyli, przyjaźń sobie Bożą zjednali, podtrzymani darami, co biorą początek z karności”. Mdr 7, 13-14

,,Bracia! Czyż popełniłem jakiś grzech przez to, że poniżałem siebie, by was wywyższyć? Że za darmo głosiłem wam Ewangelię Bożą? Ogołacałem inne Kościoły, biorąc co potrzebne do życia, aby wam przyjść z pomocą. A kiedy byłem u was i znajdowałem się w potrzebie, nikomu nie okazałem się ciężarem. Czego mi niedostawało, to dopełnili bracia przybyli z Macedonii. W niczym nie obciążyłem was i nadal nie będę was obciążał. Zapewniam was przez będącą we mnie prawdę Chrystusa, że nikt nie pozbawi mnie tej podstawy do chlubienia się w granicach Achai. Dlaczego? Czy dlatego, że was nie miłuję? Bóg to wie.
Co zaś czynię, będę i nadal czynił, aby nie mieli sposobności do chlubienia się ci, którzy jej szukają; aby byli jak i my w tym, z czego się chlubią. Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według swoich uczynków.
Jeszcze raz mówię: niech mnie nikt nie uważa za szaleńca, a jeżeli już tak, to przyjmijcie mnie nawet jako szaleńca, abym i ja mógł się nieco pochlubić. To, co powiem, nie według Pana powiem, lecz jakby w szaleństwie, mając rzekomy powód do chluby. Ponieważ wielu chlubi się według ciała – i ja będę się chlubił. Chętnie przecież znosicie głupców, sami będąc mądrymi. Znosicie to, że was ktoś bierze w niewolę, że was objada, wyzyskuje, że was z góry traktuje, że was policzkuje. Mówię to ku waszemu zawstydzeniu, tak jakbym chciał okazać moją pod tym względem słabość.
Jeżeli inni zdobywają się na odwagę – mówię jak szalony – to i ja się odważam. Hebrajczykami są? Ja także. Izraelitami są? Ja również. Potomstwem Abrahama? I ja. Są sługami Chrystusa? Zdobędę się na szaleństwo: Ja jeszcze bardziej! Bardziej przez trudy, bardziej przez więzienia; daleko bardziej przez chłosty, przez częste niebezpieczeństwa śmierci. Przez Żydów pięciokrotnie byłem bity po czterdzieści razów bez jednego. Trzy razy byłem sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach od fałszywych braci; w pracy i umęczeniu, często na czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, w licznych postach, w zimnie i nagości, nie mówiąc już o mojej codziennej udręce płynące z troski o wszystkie Kościoły. Któż odczuwa słabość, bym i ja nie czuł się słabym? Któż doznaje zgorszenia, żebym i ja nie płonął?” 2 Kor 11, 7-29

W imię Prawdy! C. D. 457

30 lipca 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa i liturgii godzin:

,,Rzetelnie poznałem Mądrość, bez zazdrości przekazuję i nie chowam dla siebie jej bogactwa. Jest bowiem dla ludzi skarbem nieprzebranym: ci, którzy go zdobyli, przyjaźń sobie Bożą zjednali, podtrzymani darami, co biorą początek z karności”. Mdr 7, 13-14

,,Oczy moje wylewają łzy dzień i noc bez przerwy, bo wielki upadek dotknie Dziewicę, Córę mojego ludu, klęska bardzo wielka. Gdy wyjdę na pole – oto pobici mieczem! Jeśli pójdę do miasta – oto męki głodu! Nawet prorok i kapłan błądzą po kraju, nic nie rozumiejąc.
Czy nieodwołalnie odrzuciłeś Judę albo czy odczuwasz wstręt do Syjonu? Dlaczego nas dotknąłeś klęską, a nie ma dla nas uleczenia? Spodziewaliśmy się pokoju, ale nie ma nic dobrego; czasu uleczenia – a tu przerażenie!
Uznajemy, Panie, naszą niegodziwość, przewrotność naszych przodków, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Nie odrzucaj nas przez wzgląd na Twoje imię, od czci nie odsądzaj tronu Twojej chwały! Pamiętaj, nie zrywaj przymierza z nami!
Czy są wśród bożków pogańskich tacy, którzy by zesłali deszcz? Czy może niebo zsyła krople deszczu? Czy raczej nie Ty, Panie, nasz Boże? W Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty uczyniłeś to wszystko”. Jr 14, 17-22

,,Czy wiecznie będziesz się gniewał?
Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie,
gdyż bardzo jesteśmy słabi.
Wspomóż nas, Boże, nasz Zbawco,
dla chwały Twojego imienia;
Wyzwól nas i odpuść nam grzechy
przez wzgląd na swoje imię.
Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie,
i mocą Twego ramienia ocal na śmierć skazanych.
My zaś, lud Twój i owce Twojej trzody,
będziemy wielbić Ciebie na wieki
i przez pokolenia głosić Twoją chwałę”. Ps 79

,,Mówi głupi w sercu swoim: „Nie ma Boga”.
Zepsuci są, ohydne rzeczy popełniają,
nie ma nikogo, kto by czynił dobrze.
Na synów ludzkich Pan spogląda z nieba,
by zobaczyć rozumnego, który szuka Boga.
Wszyscy razem zbłądzili, stali się nikczemni,
nie ma ani jednego, kto by czynił dobrze.
Czyż się nie opamiętają wszyscy czyniący nieprawość,
którzy mój lud pożerają, jak gdyby chleb jedli?
Ci, którzy nie wzywają Pana, drżą ze strachu,
gdyż Bóg jest z pokoleniem sprawiedliwych.
Chcecie udaremnić zamiary ubogiego,
lecz Pan jest jego ucieczką.
Kto przyniesie ze Syjonu zbawienie Izraela?
Gdy Pan odmieni losy swojego narodu,
Jakub się rozraduje, Izrael ucieszy”. Ps 14

,,Ratuj nas, Panie, bo braknie pobożnych,
znikła wierność wśród ludzi.
Wszyscy okłamują swych bliźnich,
z obłudą w sercu mówią podstępnymi wargami.
Niech Pan wygubi wszystkie podstępne wargi
i języki skłonne do zuchwalstwa,
Tych, którzy mówią: „Naszą siłą język,
usta nasze nam służą,
któż jest naszym panem?”
Pan mówi: „Teraz powstanę,
wobec utrapienia pokornych i jęku ubogich,
dam zbawienie temu, który go pożąda”.
Słowa Pana są szczere,
wypróbowane srebro bez domieszki ziemi,
siedmiokroć oczyszczone.
Ty nas zachowasz, Panie,
na wieki nas ustrzeżesz od tego plemienia.
Występni krążą dokoła,
gdy nikczemność bierze górę wśród ludzi”. Ps 12

W imię Prawdy! C. D. 452

28 lipca 2024 roku ciąg dalszy

W tym dniu przeczytałem ważne dla mnie treści w książce pt. ,,Nie poprawiać Pana Boga”:

,,Według bowiem Praw Międzynarodowych, wojna tylko wtedy jest uznana za wojnę – gdy jest wypowiedziana.
Japonia nigdy nie wypowiedziała Chinom wojny – więc choć masakruje miliony wojsk Chińskich, pali miasta, wiesza ludność i żołnierzy i sama traci w niesłychanie krwawych walkach setki tysięcy swych obywateli, ubranych w mundur – to jednak wojny między Japonią a Chinami nie ma. – Nie ma, bo tak orzekło Prawo Międzynarodowe i kwita.
Podobnie w Hiszpani.
Dwa lata grają tam armaty, warczą samoloty, terkoczą karabiny maszynowe – zatapiają się wzajemnie okręty wojenne – i gen. Franco wali czerwonych aż hej!
Jednak Prawo Międzynarodowe nie uznało i zdaje się nie uzna, że gen. Franco jest stroną wojującą – aż się znów wojna skończy – a wtedy wszyscy zwycięstwo jego uznać muszą, i uznają – lecz za wojującego go nie uważają.

Cud się więc dzieje w tej Hiszpanii, bo gen. Franco odnosi decydujące zwycięstwo w wyzwoleniu ojczyzny spod jarzma żydowsko-komunistycznego – a nie jest stroną walczącą – więc widocznie same karabiny, same czołgi, same armaty pędzą tam do ataku – i zwyciężają, same aeroplany rzucają bomby – same okręty i łodzie podwodne prują fale morza i biją z armat, wypuszczają torpedy – a szczęśliwy gen. Franco bezczynnie patrzy, popijając malagę, lub jak mały chłopczyk bawi się ołowianymi żołnierzami, porozkładanymi na stole i zagryza banany.
Nie przyznano gen. Franco prawa strony walczącej. – Ten fakt już nawet na wsi jest mocno wydrwiony – bo chłopaki powiadają sobie: dam komu w łeb, ale sobie z góry zastrzegę, że nie chcę być stroną walczącą i sąd musi mnie uwolnić.
Aż nazbyt byłoby to wszystko humorystyczne – gdyby nie było w skutkach tak straszne i tak tragiczne dla ludzkości.
Lecz dziwić się temu nie trzeba – bo najwięksi prawnicy – twórcy podstaw wszelkich praw pojedynczych, państwowych czy międzynarodowych – jakimi byli Rzymianie, tak określili ludzkie prawo: ,,Najwyższe prawo jest najwyższym bezprawiem” – ,,Summum ius summa iniuria”.

Dlatego najlepsi prawnicy świata dali sami swemu wyczynowi tak tragiczne określenie, że źródłem ich praw był tylko sam rozum ludzki – a rodziły się te prawa w oparach błędów pogańskich wierzeń religijnych – które liczyły sobie, nie mniej, jak 30.000 bóstw powymyślanych przez wszelakie zbrodnie i grzechy jakie poganin popełniał.
Każdy grzech miał swego bożka i ołtarz w świątyni.
Duch i Rozum Prawdziwego Boga nie powiał nigdy mądrością Boską i Światłem Boskim nad prawodawcami rzymskimi.
Lecz mimo wszystko są tam jednak istne perły zdrowego rozumu, tak, że gdy do nich puścić promienie Najpierwszego Prawa i Najdoskonalszego, z którego zrodziło się Dziesięć Przykazań Boskich – Prawa, które brzmi: ,,Kochaj Boga z całego serca twego, ze wszystkich myśli twoich, ze wszystkich sił twoich – (a wyrobioną miłością na miłowaniu Boga) – kochaj bliźniego jak siebie samego” – to by albo mało albo nic do nich nie trzeba było dodawać do rzymskich praw.

Lecz niestety, co jak co, ale Prawo ludzkie nie chce ani rusz zawrzeć małżeństwa na całe życie z Prawem Boga – woli iść luzem i dlatego jest tak przeklinane i nienawidzone… i zasłużyło sobie na tytuł największego bezprawia, może nigdy tak słusznie, jak dziś.
Dlatego, że ludzkie prawa przekreśliło i wykreśliło ze swych paragrafów całkowicie to, co jest Głównym Filarem i Duszą boskiego Prawa – SERCE a oparło się tylko na zimnym iście prawniczym Rozumie – dlatego – można nim tak żonglować – że tymi samymi paragrafami można jednego człowieka zupełnie uwolnić od winy – a drugiego skazać za te same przestępstwa.
Czy nawet Jezusa Boga nie skazało żydowskie Prawo na śmierć? Prawo ludzkie nawet w Bogu winę znalazło!
Ponieważ ludzkie Prawa przewidują tylko kary i rygory – a najwyżej zwolnienie od kar – zaś nigdy nagrody za cnoty – więc nigdy nie wychowają serca ludzkiego – nigdy nie stworzą tego, co jest ideałem wieczystym każdego człowieka, który nosi w klatce piersiowej serce – nigdy dla tego serca nie wyhoduje pożywki, której na imię – miłość i poświęcenie.
A bez tych dwu cnót współżycie ludzi na ziemi jest wykluczone.
Niebo dlatego jest niebem, że tam panuje tylko miłość. Piekło dlatego jest piekłem, że tam nigdy miłość nie zagości.
Dlatego, że prawom ludzkim jest brak serca – nikogo nie pociągają a wszystkich odstraszają od wykonywania ich.
Ludzie poddają się im tylko – z musu, ze strachu, poddają się tylko ich słowom a nigdy znaczeniu ich.
Bogaci i możni drwią sobie z nich – a biedni przez to z tą większą nienawiścią omijają je, jak zarazem je traktują.”

W imię Prawdy! C. D. 423

11 lipca 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa i liturgii godzin:

,,Synu, jeżeli słowa me przyjmiesz, zachowasz u siebie nakazy, ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności skłonisz swe serce; tak, jeśli wezwiesz rozsądek, donośnie przywołasz roztropność; jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów – to bojaźń Pańską zrozumiesz, osiągniesz poznanie Boga. Bo Pan udziela mądrości, z ust Jego – wiedza, roztropność.
On chowa powodzenie dla prawych, opiekę – dla żyjących nienagannie. On osłania ścieżki prawych, ochrania drogę pobożnych.
Wtedy sprawiedliwość pojmiesz i prawo, i rzetelność – każdą dobrą ścieżkę”. Prz 2, 1-9

,,Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.
Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.
Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.
Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.
Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci,
gdyż bogobojni nie zaznają biedy.
Bogacze zubożeli i zaznali głodu,
szukającym Pana niczego nie zabraknie”. Ps 34

,,Wówczas Piotr odezwał się do niego w te słowa: ,,Oto opuściliśmy wszystko i poszliśmy za tobą. Cóż za to otrzymamy?” A Jezus odrzekł im: ,,Zaprawdę powiadam wam: wy wszyscy, którzy poszliście za mną przy odnowieniu świata, kiedy syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwalebnym, także zasiądziecie na dwunastu tronach, aby sprawować sąd nad dwunastoma pokoleniami Izraela. A każdy, który opuścił dom, brata, siostrę, ojca, matkę, żonę, dzieci i rolę dla imienia mego, odbierze stokrotną nagrodę i zdobędzie życie wieczne. A wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi”. Mt 19, 27-29

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz ks. Wujka:

,,W. 30. A wielu pierwszych, będą ostatcznemi.
Dodaje tu Chrystus dla tego, żeby Apostołowie nie wpadali w zbyteczne bezpieczeństwo: oznacza bowiem, iż którzy pierwej zostali wezwani, jak się to z nimi przytrafiło, stać się mogą ostatnimi, jeśli nie będą łożyli usiłowań dla cnoty i doskonałości; jako też i przeciwnie się zdarza, że którzy na ostatku weszli do szkoły Chrystusowej, ci stale się trzymając cnoty, uprzedzają uczniów dawniejszych”.

,,Bracia! To wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych.
Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa.
Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.
Wszyscy więc my, doskonali, tak to odczuwajmy: a jeśli odczuwacie coś inaczej, i to Bóg wam objawi. W każdym razie: dokąd doszliśmy, w tę samą stronę zgodnie postępujmy!
Bądźcie, bracia, wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne.
Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować.
Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię – radości i chwało moja – tak stójcie mocno w Panu, umiłowani! Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem. A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.
W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli!
Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami”. Flp 3, 7 – 4, 1. 4-9