W imię Prawdy! C. D. 607

4 października 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa:

,,Biada ci, Korozain! Biada ci, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie dokonały się cuda, które u was się dokonały, dawno czyniłyby pokutę we włosiennicy i popiele. A przecież Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niż wam. A ty, Kafarnaum, czy może aż pod niebiosa wywyższone będziesz? Aż do piekła będziesz poniżone!
Kto was słucha, mnie słucha, kto wami gardzi, mną gardzi; kto zaś mną gardzi, gardzi tym, który mnie posłał.” Łk 10, 13-16

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz z ks. Wujka:

,,W.16. Mnie słucha.
Wy bowiem jesteście posłańcami i tłumaczami mojej woli, jako ja Boga; dla tego, kto mną gardzi, gardzi tym, który mnie posłał.
-Kto wami gardzi.
Jednaki grzech jest gardzić kapłany i sługami Pana Chrystusowemi w kościele powszechnym, jako i samym Chrystusem: Zaprzeć się nauki tak onych jako i tego.”

5 października 2024 roku

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa:

,, Hiob na to odpowiedział Panu, i rzekł:
«Wiem, że Ty wszystko możesz,
co zamyślasz, potrafisz uczynić.
Kto przesłania zamiar nierozumnie?
O rzeczach wzniosłych mówiłem.
To zbyt cudowne. Ja nie rozumiem.
Posłuchaj, proszę. Pozwól mi mówić!
Chcę spytać. Racz odpowiedzieć!
Dotąd Cię znałem ze słyszenia,
obecnie ujrzałem Cię wzrokiem,
stąd odwołuję, co powiedziałem,
kajam się w prochu i w popiele».
Skoro Pan te słowa powiedział do Hioba, przemówił i do Elifaza z Temanu: «Zapłonąłem gniewem na ciebie i na dwóch przyjaciół twoich, bo nie mówiliście o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob. Weźcie teraz siedem młodych cielców i siedem baranów, idźcie do sługi mego, Hioba, i złóżcie ofiarę całopalną za siebie. Mój sługa, Hiob, będzie się za was modlił. Ze względu na niego nic złego wam nie zrobię, choć nie mówiliście prawdy o Mnie, jak sługa mój, Hiob».
Poszli więc, Elifaz z Temanu, Bildad z Szuach i Sofar z Naamy. Uczynili, jak mówił im Pan, a Pan miał wzgląd na Hioba.
I Pan przywrócił Hioba do dawnego stanu, gdyż modlił się on za swych przyjaciół. Pan oddał mu całą majętność w dwójnasób.
Przyszli do niego wszyscy bracia, siostry i dawni znajomi, jedli z nim chleb w jego domu i ubolewali nad nim, i pocieszali go z powodu nieszczęścia, jakie na niego zesłał Pan. Każdy mu dał jeden srebrny pieniądz i jedną złotą obrączkę.
A teraz Pan błogosławił Hiobowi, tak że miał czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, tysiąc jarzm wołów i tysiąc oślic.
Miał jeszcze siedmiu synów i trzy córki.
Pierwszą nazwał Gołębicą, drugą Kasją, a trzecią Rogiem Antymonu. Nie było w całym kraju kobiet tak pięknych jak córki Hioba. Dał im też ojciec dziedzictwo między braćmi.
I żył jeszcze Hiob sto czterdzieści lat, i widział swych potomków – w całości cztery pokolenia. Umarł Hiob stary i pełen lat.” Hi 42, 1-17

,,Potem wróciło siedemdziesięciu dwóch uczniów z radością mówiąc: ,,Panie, nawet szatani poddają się nam w imię twoje”. A on im odrzekł: ,,Widziałem szatana spadającego niby błyskawica z nieba. Oto dałem wam władzę, abyście mogli deptać po wężach i skorpionach i panować nad wszelką potęgą nieprzyjacielską; nic nie będzie mogło wam szkodzić. Lecz nie z tego się radujcie, że duchy są wam poddane; radujcie się z tego, że imiona wasze zapisane są w niebiesiech.”
W tejże chwili rozradował się Jezus pod działaniem Ducha Świętego i rzekł:
,,Wielbię cię i dziękuję ci, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te sprawy przed mądrymi i uczonymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, bo tak spodobało się tobie! Wszystko zostało mi oddane przez Ojca mego. A nikt nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec, i nikt, kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn to objawić zechce.”
A potem zwrócił się jeszcze na osobności do uczniów swoich i rzekł: ,,Błogosławione oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo mówię wam: wielu proroków i królów chciało widzieć to, co wy widzicie, a nie widzieli, i słyszeć to, co wy słyszycie, a nie słyszeli.” Łk 10, 17-24

W imię Prawdy! C. D. 606

3 października 2024 roku – ciąg dalszy

,,Potem wyznaczył Pan jeszcze siedemdziesięciu dwóch uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do wszystkich miasteczek i osad, dokąd zamierzał sam zawitać. Rzekł do nich: ,,Żniwo jest wielkie, ale robotników mało; proście zatem Pana żniw, żeby na żniwa swoje posłał robotników. Idźcie! Oto posyłam was niby baranki pomiędzy wilki. Nie zabierajcie ze sobą trzosu ani torby podróżnej, ani sandałów; i nie pozdrawiajcie nikogo w drodze. Ilekroć będziecie wchodzić do jakiegoś domu, powiedzcie najpierw: Pokój temu domowi. A jeśli tam mieszka dziecię pokoju, wasze życzenie pokoju spocznie na nim; jeśli zaś nie, do was powróci. Pozostańcie w tym domu jedząc i pijąc to, co wam ofiarują, bo wart jest pracownik zapłaty swojej. Nie przenoście się z domu do domu. Gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta i przyjmą was tam, jedzcie to, co wam podadzą. Uzdrawiajcie chorych, którzy w nim są, i głoście im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeżeli przyjdziecie do jakiegoś miasta i tam was nie przyjmą, to wyjdźcie na ulice jego i powiedzcie: Nawet proch waszego miasta, który przyległ do nóg naszych, strząsamy na was. To jednak wiedzcie: Przybliżyło się królestwo Boże. Zapewniam was: w owym dniu znośniejszy będzie los Sodomy niż tego miasta.” Łk 10, 1-12

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz z ks. Wujka:

,,W.1. Potem.
Gdy z Galilei Chrystus przyszedł do Judei.
-Naznaczył.
Wybrał.
-Siedemdziesiąt i dwu.
W grec. jest siedemdziesięciu, a dwaj opuszczają się, dla tego żeby liczba była okrągła: tak samo mówimy zwykle siedemdziesięciu tłumaczy, chociaż w rzeczy samej było ich siedemdziesięciu dwóch. Uczyniony zaś był ten wybór na sposób, jakim Mojżesz na rozkaz Boży wybrał siedemdziesięciu dwóch starców na sędziów, Lb 11, 16-17 i chociaż tam się mówi o siedemdziesięciu, z wierszu jednak 26 tegoż rozdziału widać, że ich było siedemdziesięciu dwóch.
Jako biskupi nastąpili na miejsce apostołów, tak inni kapłani na miejsce tych siedemdziesiąt uczniów Chrystusowych.
-Po dwu.
Kazał iść po dwu, ażeby byli świadkami wzajemnych czynów, żeby pomocą, radą i pociechą wspierać siebie wzajemnie mogli, i żeby dać mogli mocniejsze świadectwo prawdzie, obaj zgadzając się na jedno.
-Kędy sam przyjść miał.
Ażeby drogę Zbawicielowi gotowali, jak o Janie było powiedziano.
W.2. Żniwoć iście wielkie.
Mnóstwo jest ludu zdolnego do przyjęcia słowa i wydania owocu, byleby tylko znajdowali się pilni uprawiacze.
-Robotników.
Opowiadaczy ewangelicznych.
W.4. Żadnego w drodze nie pozdrawiajcie.
Nie zabrania używać zwykłych znaków czci i grzeczności, jakie zwykle się okazują mimo przechodzącym, czy to słowem czy czynem, lecz zabrania rozmów i odwiedzin długich, któreby mogły nieużytecznie zatrzymywać w podróży. Zastosował to Zbawiciel do słów Elizeusza który mówił do Gezego.
W.6. Syn pokoju.
Godzien pokoju; tak synem śmierci nazywa się ten, kto śmierci godzien jest.
-Wróci się do was.
Dla was jednak nie będzie bezkorzystne to pozdrowienie, ani próżną będzie praca wasza, ani też utracicie nagrody swej; wynagrodzi się bowiem wam za waszą miłość, życzliwość i pracę.
W.7. A w tymże domu.
Do którego raz przyjęci zostaliście.
-Mieszkajcie.
To jest póki nie wynijdziecie.
-Jedząc i pijąc.
Otrzymując od nich materialne wspomożenie; nic bowiem nie jest wielkiego, jak powiada św. Paweł 1 Kor 9, 11 ,,Jeśli my wam duchowneśmy rzeczy siali, … jeślibyśmy wasze wasze cielesne żęli
-To co w nich jest.
Tym się zadawalając, co gospodarz poda.
-Albowiem godzien jest robotnik.
Nie mówi tu Chrystus, jakoby nagrodą tych, którzy Ewangelię opowiadają, miał być pokarm: jakby wartość pokarmu mogła odpowiedzieć zasłudze i ważności urzędu, lecz tylko to, że opowiadaczom Ewangelii słuchacze powinni dostarczać pożywienia.
-Nie przechadzajcie się.
Jest to samo co wprzód powiedział: w tymże domu mieszkajcie.
W.8. Co przed wami położą.
Na tym przestając i nie żądając nic wykwintniejszego.”