W imię Prawdy! C. D. 599

30 września 2024 roku – ciąg dalszy

W tym dniu przeczytałem ważne dla mnie poniższe treści:

,,Grzechy główne
Uwaga: Wyliczone tu wady główne powstają przez nadmierny wpływ na postępowanie siedmiu zasadniczych namiętności. Nadmierny wpływ, bo jeśli wpływają na postępowanie ludzkie zgodnie z rozumem, kierowanym zasadami nauki Chrystusowej, są naturalnymi motorami działania i bez nich nie mogą powstać cnoty moralne.
Wady skłaniają do czynów sprzecznych z rozsądkiem i sumieniem, więc wbrew przykazaniom. Powstają wskutek ulegania namiętnościom cielesnym, zaślepiającym zdolności poznawcze człowieka. Należy zdać sobie sprawę ze swych wad i ze stopnia ich wpływu na postępowanie, oraz znaleźć sposoby ich leczenia.
Pycha jest niezgodną ze zdrowym rozsądkiem miłością własnego znaczenia. Z niech pochodzą: niezdrowa ambicja, próżność, chełpliwość, popisywanie się, hipokryzja i udawanie.
Leczy się pychę rozważaniem jej nieuzasadnienia, poznaniem niedoskonałości własnej, rozbudzaniem aktów cnoty pokory na wzór Chrystusa. Pycha jest przeciwstawieniem cnót: pokory, szczerości, prawdy postępowania, skromności.

Chciwość jest niezgodnym z rozsądkiem pożądaniem dóbr doczesnych i jest przeciwstawieniem sprawiedliwości i hojności. Pochodzą z niej zatwardziałość serca wobec ubogich, niepokój ducha, przesadna troska o majątek, sprzeniewierzanie, podstęp i wiele innych wad.
Leczyć ją należy rozważaniem marności i względności rzeczy ziemskich oraz jej zgubności, gdy zawładnie umysłem: kradzieże, więzienie.

Nieczystość jest sprzecznym z rozsądkiem pożądaniem niedozwolonych rozkoszy płciowych. Pochodzą z niej wady: zanik polotu umysłu (zaślepienie), zanik rozwagi, niestałość, nienawiść do Boga, osłabienie wiary, jej zanik, w końcu ruina charakteru.
Leczyć ją należy: liczeniem się z uczuciem wstydu, modlitwą czystą i pokorną wbrew przeszkodom, strażą zmysłów, unikaniem sposobności (towarzystwo, nadmiar pokarmów, alkohol), próżnowania, umartwieniem ciała, ćwiczeniem karności i umiarkowania, przystępowaniem do Świętych Sakramentów, nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny i innymi za poradą spowiednika, a czasem lekarza katolika.

Zazdrość jest wadą charakteru skłaniającą człowieka do smutku z powodzenia bliźniego, pojętego jako ujmy własnego dobra. Pochodzą z niej: chęć przyniesienia ujmy i szkodzenia, oszczerstwa, szemrania, obelgi i inne.
Leczyć ją trzeba rozważaniem jej szkodliwości, życzliwością, modlitwą, pokorą. (Trzeba wadę odróżnić od uczucia zazdrości, które się nieraz budzi wbrew woli).

Gniew jest zaślepiającym umysł wzburzeniem, połączonym z chęcią zemsty. Wadę trzeba odróżnić od aktu gniewu, który, zależnie od okoliczności, jest aktem obowiązkowym, np. gniew ojca. Z wady gniewu pochodzą: niezadowolenia, urazy, kłótnie, niezgoda, poniewieranie czci i wiele innych, prowadzących do najzgubniejszych następstw.
Leczy się ją rozważaniem mądrej i stanowczej łagodności, świadomością szkód jakie wyrządza itp.

Lenistwo jest odrętwieniem umysłu i słabością woli, z których pochodzi zobojętnienie do spraw duchowych z powodu trudności i przykrości jakie są z nimi związane. Powoduje ono w duszy: stępienie inteligencji, zanik siły woli, wstręt do modlitwy i duchowego wysiłku, skłonienie się ku łatwiźnie życiowej. Leczy się je pamięcią na swą chrześcijańską godność, rozbudzaniem zdrowej ambicji, pracą i umartwieniem. (Należy odróżnić niechęć do wysiłku pochodzącą ze zmęczenia.)

Obżarstwo jest nieopanowaną żądzą spożywania pokarmów i napojów. Wada ta powstaje w duszy, jeśli ktoś je przed czasem oznaczonym, zbyt wyszukane potrawy, za dużo, żarłocznie. Pochodzą z niej: pijaństwo, stępienie umysłu, gadatliwość, i wszelkie zanieczyszczenie ducha cielesnością (żołądek celem życia).
Lecz się ją rozważaniem jej brzydoty i szkodliwych skutków dla duszy, odmawianiem ciału przyjemności jaka pochodzi z jedzenia i picia, przypominanie sobie, że ciało nie jest czymś wiecznym, postami.

Czynności najdoskonalsze, które najskuteczniej wpływają na opanowanie popędów, odciągają od nabycia wad i z nich leczą.
Modlitwa.
Jest podniesieniem duszy (umysłu) do Boga i rozmową z Bogiem. Dokonuje się przez: odmawianie pacierza, rozważanie, wzbudzanie pragnień, dokonywanie postanowień, obudzanie wstrętu do złego a upodobania w dobrym, czytanie pobożnych książek, zastanawianie się nad ich treścią, śpiewanie pieśni, słuchanie kazań, udział w nabożeństwach, procesjach, przyjmowanie sakramentów świętych, a szczególnie udział we Mszy świętej – jeżeli człowiek dokonuje tego z myślą oddania Bogu czci, dziękczynienia, przebłagania, i przedłożenia mu swych potrzeb.

Post (martwienie). Polega na ujmowaniu sobie w użyciu rzeczy dozwolonych i na dokonywaniu rzeczy przykrych dla ciała, ale pożytecznych dla duszy. Post hartuje duszę, wyrabia wolę i bystry umysł, doprowadza człowieka do głębszej znajomości siebie i do panowania nad sobą (Zachować rozumną miarę).

Jałmużna jest czynnością udzielania swych dóbr duchowych i materialnych w celach nadprzyrodzonych. (Jałmużna z czasu, wygody, dumy, wiedzy, mądrości, darów Bożych; udzielanie pouczeń, rad, upomnień; współpraca). Jałmużna dobrze pojęta i wykonana leczy radykalnie chciwość, zazdrość, wszelki egoizm.

Uwaga: umiejętności i techniki modlitwy, umartwienia i jałmużny nabywa się przez długą ich praktykę pod kierownictwem duszpasterza. Warunkiem ich nabycia jest jednak: nabranie przekonania do nich i wyzbycie się wszystkich uprzedzeń. Na pełne z nich korzystanie zdobywają się wszakże tylko ludzie wielkoduszni. Umiejętność ich użycia jest umiejętnością świętych. Ściśle z nimi jest związana święta spowiedź i częsta, najlepiej codzienna, jeśli warunki pozwalają, Komunia święta. Wynikiem takiego trybu życia jest pełne życie chrześcijańskie.”

W imię Prawdy! C. D. 394

25 czerwca 2024 roku ciąg dalszy

W tym dniu przeczytałem ważne dla mnie treści w katechizmie według Summy Teologicznej św. Tomasza z Akwinu:

,,— Jaka cnota wchodzi w grę, gdy w ramach aktu dobroczynności oprócz dobra pojmowanego generalnie bierze się pod uwagę także kwestię rzeczy należnej?
— Jest to cnota sprawiedliwości.
— Jaka cnota wchodzi w grę, gdy w tym samym uczynku dobroczynności oprócz dobra pojmowanego generalnie bierze się pod uwagę także kwestię rzeczy koniecznej lub potrzebnej?
— Jest to wtedy cnota miłosierdzia.
— Jak nazywa się uczynek miłości, który polega na czynieniu dobra poprzez miłosierdzie?
— Nazywa się on jałmużną.
— Czy są różne rodzaje jałmużny?
— Tak, jałmużna z reguły dzieli się na dwa rodzaje, to jest na jałmużnę duchową i jałmużnę cielesną.
— Jakie są podziały w przypadku jałmużny cielesnej?
— Jałmużna cielesna to: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, będących w niewoli wykupić, umarłych pogrzebać.
— A jaki jest podział w przypadku jałmużny duchowej?
— Jałmużna duchowa to: modlić się za żywych i umarłych, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, grzeszących upominać, urazy darować.
— Czy wszystkie uczynki jałmużny mają wielkie znaczenie?
— Tak, wszystkie uczynki jałmużny mają wielkie znaczenie, co jest ukazane w Ewangelii, gdyż w dzień sądu to z nich będziemy sądzeni wyrokiem wiecznego potępienia lub wiecznej nagrody.
— W jakich warunkach może zaistnieć ścisły obowiązek jałmużny?
— Ścisły obowiązek jałmużny istnieje za każdym razem, gdy bliźni jest w koniecznej potrzebie duchowej lub cielesnej, a nie ma innego sposobu niż nasza pomoc, by tę potrzebę zaspokoić.
— A jeśli ta konieczna potrzeba nie jest konkretnie określona i bezpośrednia, to czy pomimo tego istnieje ścisły obowiązek, by nie pozostawać bezczynnym, ze względu na dobro bliźniego lub społeczeństwa, i używać darów duchowych i doczesnych, które w nadmiarze otrzymaliśmy od Boga?
— Tak, choć konieczna potrzeba nie jest konkretnie określona i bezpośrednia, to po-mimo tego istnieje ścisły obowiązek, by nie pozostawać bezczynnym, ze względu na dobro bliźniego lub społeczeństwa, i używać darów duchowych i doczesnych, które w nadmiarze otrzymaliśmy od Boga.
— Czy jest jakiś rodzaj jałmużny, który byłby szczególnie ważny oraz wyjątkowo delikatnej natury?
— Tak, jest to upomnienie braterskie.
— Czym jest upomnienie braterskie?
— Upomnienie braterskie jest jałmużną duchową, która ma na celu uleczenie zła grzechu u tego, kto grzeszy.
— Czy ten rodzaj jałmużny jest aktem cnoty miłości?
— Tak, ten rodzaj jałmużny jest w pierwszym rzędzie aktem cnoty miłości, poprzez cnotę miłosierdzia, z pomocą roztropności, która powinna dostosować środki do celu tego upomnienia — ów cel jest o tyle wzniosły, o ile jednocześnie trudny w uzyskaniu i delikatny.
— Czy upomnienie braterskie wynika z przykazania?
— Tak, upomnienie braterskie wynika z przykazania i jest obowiązkiem, choć nie jako takie, gdyż staje się ono obowiązkiem w przypadku wystąpienia okoliczności, które pozwalałyby wyciągnąć naszego brata ze zła, które zagraża jego zbawieniu.
— Kto jest zobowiązany do udzielenia upomnienia braterskiego?
— Każdy człowiek, który jest ożywiany duchem miłości i w związku z tym nie może sobie samemu zarzucić tego, co uważa za złe u bliźniego, jest zobowiązany do upomnienia tego bliźniego, kimkolwiek by on był, nawet gdyby był jego przełożonym. Musi jednakże zadbać o zachowanie właściwego szacunku i mieć uzasadnioną nadzieję, że bliźni się poprawi. Gdy te warunki nie są spełnione, jest zwolniony z obowiązku i od upomnienia powinien się powstrzymać.”

W imię Prawdy! C. D. 379

19 czerwca 2024 roku ciąg dalszy

W tym dniu ważne były dla mnie poniższe treści z liturgii słowa:

„Strzeżcie się, abyście pobożności swej nie uprawiali na oczach ludzi, aby was podziwiali; inaczej nie macie żadnej nagrody u Ojca waszego, który jest w niebiesiech.
Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: ci odebrali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty jałmużnę dajesz, niechaj nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, ażeby jałmużna została ukryta; a Ojciec twój, który widzi także w skrytości, odpłaci tobie.
Gdy się modlicie, nie postępujcie jak obłudnicy! Ci, gdy się modlą, lubią stawać na widoku, w synagogach i na rogach ulic, aby ludzie ich zauważyli. Zaprawdę powiadam wam: otrzymali już swą nagrodę. Ty zaś gdy chcesz się modlić wejdź do izdebki swej i zamknąwszy drzwi módl się do Ojca twego, który obecny jest w skrytości; a Ojciec twój, który widzi także w skrytości, odpłaci ci za to.
Gdy pościcie, nie przybierajcie posępnego wyrazu twarzy, jak to obłudnicy czynią; ci wyniszczają swe oblicza, aby ludziom pokazać, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: odebrali już nagrodę swoją. Gdy pościsz, namaść głowę swoją i umyj twarz, żeby nie ludzi widzieli, że pościsz, tylko Ojciec twój, który obecny jest w skrytości; a Ojciec twój, który widzi także w skrytości, nagrodzi cię.” Mt 6, 1-6. 16-18

Do powyższego fragmentu Pisma świętego ważny był dla mnie komentarz ks. Wujka:

„w. 5. Obłudności a próżnej chwały Pan zakazuje, w tych trojakich uczynkach sprawiedliwości: a nie jawnego ich czynienia przed ludźmi, ku czci a chwale Bożej, ku bliźnich zbudowaniu, i na zbawienie nasze. Ponieważ nam wyżej rozkazał, aby się tak świeciła światłość nasza przed ludźmi żeby oni widząc uczynki nasze dobre, chwali stąd Pana Boga (Mt 5, 16). Przetoż, w sprawowaniu wszelakich uczynków dobrych, mamy chować regułę onę Grzegorza świętego aby uczynek był na jawie: ale intencya albo serce dobre z którego je czynisz, aby zostało w skrytości.”

W tym dniu ważne były dla mnie także poniższe fragmenty z Pisma świętego:

„Najmilsi: Będąc uczestnikami Chrystusowych ucisków weselcie się, abyście i w objawieniu chwały Jego radośnie się weselili. Jeśli wam zelżywość czynią dla Imienia Chrystusowego, błogosławieni będziecie; gdyż co jest czci i chwały i mocy Boga, i Duch który jest Jego na was spoczywa. A żaden z was niechaj nie cierpi jako mężobójca albo złodziej albo złorzeczący, albo cudzego pragnący. Jeśli zaś jako chrześcijanin, niech się nie wstydzi, a niech chwali Boga za to imię; gdyż czas jest, aby sąd się zaczął od domu Bożego. A jeśli naprzód od nas, to jakiż koniec tych, co nie wierzą Ewangelii Bożej? A jeśli sprawiedliwy ledwie się zbawi, niezbożni i grzeszni gdzież się ukażą? A tak i ci, którzy cierpią według woli Bożej, niech wiernemu Stworzycielowi dusze swe polecają przez dobre uczynki”. 1 P 4, 13-19

„Onego czasu Jezus zeszedłszy z góry stanął na polu i rzesza uczniów Jego, i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei, i z Jeruzalem, i znad morza, i z Tyru, i z Sydonu, którzy przyszli Go słuchać i być uzdrowieni z niemocy swoich. I ci, co byli dręczeni od duchów nieczystych, byli uzdrawiani. A wszystka rzesza starała się Go dotknąć, bo moc wychodziła z Niego i uzdrawiała wszystkich. A On podniósłszy oczy na uczniów swoich, mówił: Błogosławieni ubodzy, bo wasze jest Królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz łakniecie, bo będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, bo śmiać się będziecie. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie nienawidzić was będą i gdy was wyłączą, i będą wam złorzeczyć, a imię wasze jako złe będą zniesławiać dla Syna człowieczego. Weselcie się dnia owego i radujcie się, bo oto zapłata wasza obfita jest w niebie”. Łk 6, 17-23

 

Nic na pokaz

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie». Mt 6, 1-6. 16-18

Czytaj dalej Nic na pokaz

W ukryciu

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie». Mt 6, 1-6. 16-18

Czytaj dalej W ukryciu